Mam dużo wolnego czasu, wszyscy w około pracują, ze znajomymi mogę spotykać się tylko wieczorami kiedy są już po pracy, do tego czasu muszę wynajdować sobie jakieś zajęcia. M. szczęśliwy jest z takiego obrotu sprawy i od czasu do czasu wymyśla mi bojowe zadania żebym za nadto się nie rozleniwił. Pranie, odkurzanie, zakupy, prasowanie są czymś na porządku dziennym – zdarza mu się jednak prosić mnie żebym coś ugotował na obiad. Przerobiłem już schabowego z mizerią, mielone, rosół, sałatkę jarzynową, sushi (naturalnie kupne) a ostatnio zażyczył sobie placki ziemniaczane. Ostatni raz ziemniaki na placki obierałem i tarłem chyba jak miałem 20 lat i tego się nie zapomina, usmażyłem mu całą miskę i nawet nie nakląłem się przy tym strasznie, teraz tylko cały dom wali smażonym olejem. Dziś M. miał wenę twórczą i narobił mi pulpetów. Gdyby tylko wywalił ten sos pomidorowy, dodał trochę więcej przypraw i czosnku byłyby prawie jak te, które pamiętam z dzieciństwa. Na samą tylko taką uwagę M. obruszył się: – i co jeszcze?! gdyby moja babcia miała koła to byłaby rowerem….
Archiwum
Tagi
- Afganistan
- amore
- Anglia
- Arabia Saudyjska
- Australia
- Austria
- Azerbejdżan
- Bahrajn
- Bali
- Brazylia
- Chile
- Chiny
- Chorwacja
- Ekwador
- emigracja
- Estonia
- Fidżi
- Filipiny
- Francja
- GH
- Gruzja
- Hawaje
- Hiszpania
- Holandia
- Hongkong
- Indie
- Irak
- Iran
- Irlandia
- Japonia
- Kanada
- Karaiby
- Katar
- Kazachstan
- Kirgistan
- Kolumbia
- Liban
- Libia
- Malezja
- Malta
- Mądrości
- Niemcy
- Nowa Zelandia
- Oman
- Pakistan
- Palau
- Panama
- Peru
- podróże
- Polinezja
- Portugalia
- praca
- RTW
- Serbia
- Seszele
- Singapur
- St. Maarten
- studia
- Syria
- Szwajcaria
- Tadżykistan
- Tajlandia
- tanzania
- Turcja
- Turkmenistan
- USA
- Uzbekistan
- Warszawa
- Wietnam
- Wrocław
- Wyspy Cooka
- włochy
- Zanzibar
- ZEA
- związek
