Niepewność

…mną targa. Żyję w zawieszeniu od kilku dni, bo okazało się, że może nie będę mógł zostać w Szwajacarii, Urząd Emigracyjny- Fremdenpolizei z miejsca cofnął mój wniosek o przedłużenie pobytu i zażądał tak wielu dodatkowych dokumentów że aż złapałem się za głowę. Gybyby nie pieniądze z ubezpieczenia myślę, że byłoby łatwiej, ale że dostaję tyle forsy za nic, kłuje to innych po oczach. Napisałem odwołanie, ale nie wiem czym przyniesie to zamierzony skutek.
Rozmowy się toczą, choć przyznam trwa to długo i jest opornie. Czuję się jakby zawieszony, bo na żadną z decyzji nie mam wpływu, próbuję wpłynać na innych, ale przecież mam swoją dumę i honor, niektóre rzeczy nie przejdą mi przecież przez gardło. Na dodatek za tydzień wszyscy wyjaltują do Indii, ja będę nadal trwał w zawieszeniu i chyba zwariuję z tej niepewności.

Informacje o saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii emigracja, praca. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s