pierwsze wrażenia

Minął tydzień odkąd zacząłem w nowej pracy. Pierwsze wrażenia są pozytywne, żeby nie powiedzieć nawet bardzo dobre tylko boję się że zapeszę. Ludzie są bardzo mili, sprzęt i dostępy działają bez zarzutu, biuro ładne i nowoczesne, nie mam na co narzekać. Koleżanka, która brała udział w mojej rekrutacji okazała się być w ciąży, ale nie uprzedzam się. Jej uśmiech rekompensuje wszystko i pozwala patrzeć w przyszłość. Może to nadmierna naiwność, ale od dawna tak się nie czułem, właściwy człowiek we właściwym miejscu. Na pierwszych telekonferencjach od początku wiedziałem o czym rozmawiają i nic nie wydawało się nowe, tematy, problemy, plany – przerabiałem to wcześniej i z nieukrywana radością powitałem je na nowo. Najwyraźniej mocno brakowało mi tego środowiska, bo wszystko widzę wyłącznie w pozytywnych kolorach.

Dziś lecę do Frankfurtu spotkać się z moim nowym przełożonym. Cieszę się ze wszystkich spotkań które mi zaplanował, przez dwa dni poznam prawie wszystkich a na myśl że będę latał do Niemiec regularnie radość mnie rozpiera. Nie przeszkadza mi nawet fakt, że nie dostałem zaliczki na podróż służbową, żadnej karty, nawet ubezpieczenie musiałem sobie wczoraj sam opłacić. Nic nie jest wstanie wybić mnie z tego pozytywnego nastroju, nawet konieczność pobudki o 3 nad ranem.

Nieznane's awatar

About saberblog

Sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, chyba rzeczywiście urodziłem się w czepku, mam poukładane priorytety i co chyba najważniejsze, podążam za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo dzięki niemu mogę przyglądać się sobie, swoim emocjom, a przy okazji także całej reszcie świata. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym i to naprawdę przyjemne uczucie - zrobić w życiu coś dla siebie, czasem nawet wbrew temu, co mówią inni, wbrew temu, co wypada, co należy, co trzeba. Czasami mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracę, chwilę temu wyemigrował z Polski, rzucił wszystko i ruszył w podróż dookoła świata, akbym dopiero co odwiedził kolejny, sto któryś kraj. A innym razem łapię się za głowę i myślę: ile to już lat minęło? Ile rzeczy wydarzyło się po drodze? Czas jest fascynującą materią - bezkresną, nieuchwytną, a jednak zostawiającą po sobie ślady, lubię obserwować własne emocje, ale też emocje innych ludzi. Może właśnie dlatego ten elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę regularnie. To zresztą jedna z niewielu rzeczy, które robię w życiu naprawdę systematycznie, bo z obowiązkowością zazwyczaj jestem trochę na bakier. Zdarza mi się wracać do wpisów sprzed roku czy kilku lat i wtedy często odkrywam coś ciekawego: patrząc na tamten czas z perspektywy zaledwie dwunastu miesięcy, nagle widzę, jak bardzo był wypełniony, ile się wydarzyło, ilu ludzi pojawiło się na mojej drodze, ile emocji zostało gdzieś zapisanych między kolejnymi akapitami. Myślę, że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi w życiu takiego mojego własnego „pionu”. Czegoś, co pozwala mi na chwilę się zatrzymać, spojrzeć wstecz i złapać właściwą perspektywę. A tak zawsze mogę wrócić do przeszłości i z pewnego dystansu zobaczyć, czy udało mi się zrealizować to, co sobie zamierzyłem, mogę sprawdzić, gdzie popełniłem błędy, co zrobiłem dobrze, a przede wszystkim - przypomnieć sobie te wszystkie dobre, czasem zupełnie niepozorne chwile, których byłem uczestnikiem. I chyba właśnie za to najbardziej lubię pisać, aby nie pozwolić, by życie, które tak szybko płynie, zbyt łatwo mi umknęło.
Ten wpis został opublikowany w kategorii praca i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 Responses to pierwsze wrażenia

  1. trollatrolla's awatar trollatrolla pisze:

    no to „chwilo-trwaj!”

  2. salmiaki's awatar salmiaki pisze:

    Jak dobrze się czyta takie notki!!!

  3. Dołączam sie do poprzednich komentarzy… Oby tak dalej@

Dodaj komentarz