Praca

Praca zaprząta głównie teraz moją głowę. Jestem poddenerwowany, nieszczęśliwy kiedy przychodzi piątek, przestaję być on-line, codzienne obowiązki, zobowiązania oraz lista rzeczy do zrobienia nagle się kończą. Pojawia się stres, lęk i niepewność, bo wiem że wrócę do czterech ścian a wieczorem zza zakamarków, pustych kątów, zaułków szafek i szuflad, zza zamkniętych drzwi, bezszelestnie, powoli, cichaczem zacznie wydostawać się jedna refleksja postępująca w tempie geometrycznym, rozdźwięk między tym co jest a rzeczywistością, bardzo niepożądany stan. Stan zaangażowania z samym sobą. Żyjemy w świecie ciągłego kontaktu, w którym ona stała się niemal sztuką utraconą. Kojarzona jest przez niektórych ze smutnymi, antyspołecznymi ludźmi, którzy żyją w odosobnieniu.

Mam wtedy czas, który mogę wykorzystać do refleksji, wewnętrznego poszukiwania, lepszego zrozumienia siebie, rozwoju czy przyjemności. Nie odnajduję jednak sposobu na cieszenie się ciszą i spokojem, nie czerpię z tego stanu zadowolenia.

W pracy tyle się dzieje, że nie zauważam kiedy poniedziałek zamienia się w piątek. Biorę na siebie dużo i nie odmawiam kiedy prosi się mnie o więcej i to w krótkim terminie. Zakasuję rękawy, maksymalnie się skupiam i ze stoickim spokojem tłumaczę albo biorę się do roboty.

Nieznane's awatar

About saberblog

Sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, chyba rzeczywiście urodziłem się w czepku, mam poukładane priorytety i co chyba najważniejsze, podążam za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo dzięki niemu mogę przyglądać się sobie, swoim emocjom, a przy okazji także całej reszcie świata. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym i to naprawdę przyjemne uczucie - zrobić w życiu coś dla siebie, czasem nawet wbrew temu, co mówią inni, wbrew temu, co wypada, co należy, co trzeba. Czasami mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracę, chwilę temu wyemigrował z Polski, rzucił wszystko i ruszył w podróż dookoła świata, akbym dopiero co odwiedził kolejny, sto któryś kraj. A innym razem łapię się za głowę i myślę: ile to już lat minęło? Ile rzeczy wydarzyło się po drodze? Czas jest fascynującą materią - bezkresną, nieuchwytną, a jednak zostawiającą po sobie ślady, lubię obserwować własne emocje, ale też emocje innych ludzi. Może właśnie dlatego ten elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę regularnie. To zresztą jedna z niewielu rzeczy, które robię w życiu naprawdę systematycznie, bo z obowiązkowością zazwyczaj jestem trochę na bakier. Zdarza mi się wracać do wpisów sprzed roku czy kilku lat i wtedy często odkrywam coś ciekawego: patrząc na tamten czas z perspektywy zaledwie dwunastu miesięcy, nagle widzę, jak bardzo był wypełniony, ile się wydarzyło, ilu ludzi pojawiło się na mojej drodze, ile emocji zostało gdzieś zapisanych między kolejnymi akapitami. Myślę, że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi w życiu takiego mojego własnego „pionu”. Czegoś, co pozwala mi na chwilę się zatrzymać, spojrzeć wstecz i złapać właściwą perspektywę. A tak zawsze mogę wrócić do przeszłości i z pewnego dystansu zobaczyć, czy udało mi się zrealizować to, co sobie zamierzyłem, mogę sprawdzić, gdzie popełniłem błędy, co zrobiłem dobrze, a przede wszystkim - przypomnieć sobie te wszystkie dobre, czasem zupełnie niepozorne chwile, których byłem uczestnikiem. I chyba właśnie za to najbardziej lubię pisać, aby nie pozwolić, by życie, które tak szybko płynie, zbyt łatwo mi umknęło.
Ten wpis został opublikowany w kategorii praca i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

6 Responses to Praca

  1. nicepeter91's awatar nicepeter91 pisze:

    Uważam że tak naprawdę w tej ciszy powstają najcenniejsze myśli i pomysły. Życzę ci udanego myślenia i skutecznych analiz.
    Żyjemy w dziwnych czasach, potrzeba przebywania z samym sobą jest mocno wypierana potrzeba błyszczenia i bycia w jakimś ciągłym połączeniu.
    Ja ten fenomen obserwuje z Instagramem, którego nie sposób zrozumiem.

    • saberblog's awatar saberblog pisze:

      cos w tym jest, na razie potrzebuje ciszy zeby odpoczac szarym komorkom, przynajmniej tym ktore mi jeszcze zostaly. Mówi się: nie ma cię na Facebooku Instagramie nie istniejesz. Nie jestem osobą publiczną ani osobowością telewizyjną, nie jestem artystą, przestało mnie kręcić fotostory o tym gdzie byłem, gdzie się zatrzymałem, co kupiłem, co jadłem i z kim. Bo po co?!
      Niedługo ludzie zaczną wstawiać sobie kamery do toalety, byleby zaistnieć w świadomości innych.

  2. stopociechblog's awatar stopociechblog pisze:

    Cóż nadmiar towarzystwa, gwaru męczy. Spokojna ciepła miłość bez pazurów do zagarniania , ona daje szczęście. I nawet jak dom pusty a w sercu i myślach jest on, ona łatwiej żyć Ja przeżywam brak odosobnienia. W moim pokoju córka ciągle on-line studia, czy praca. W drugim od poniedziałku nauczyciel i jego lekcje on-line. Potrzebuję swojego kąta, swojej ciszy. Pragnę jej. Pewnie nie jest to pocieszeniem dla Ciebie. Wszystko ma uśmiech i krzyk. Wykorzystaj ten czas, on wiecznie nie będzie trwał. Uśmiechu życzę.

  3. agnecha's awatar agnecha pisze:

    ..uważaj na to pytanie: po co? Na pewno nie motywuje, a wręcz przeciwnie.. potrafi skutecznie zniechęcić i odebrać radość z tego co się robi.

Dodaj komentarz