Powrót

Wróciłem. Fantastyczny wyjazd i fantastyczni ludzie. Kilkunastoosobowa grupa podobnie myślących podróżników. Chciałem żeby ten wyjazd się udał, tak jak go sobie wyobraziłem, kiedy po raz pierwszy usłyszałem o wyprawie do Syrii i tak właśnie było. Poznałem fenomenalne osoby, mnóstwo wrażeń, przygód i wspomnień. Zintegrowaliśmy się do tego stopnia, że postanowiliśmy spotkać się znowu za rok, na wspólnej wyprawie do …Afganistanu. Ten kraj chodził mi ostatnimi miesiącami po głowie, tylko dwa organizowane wyjazdy w ciągu roku, mnóstwo restrykcji, skomplikowany dolot, nie mała cena – w zamian niesamowite widoki, piękne krajobrazy, okres Buzkashi, dreszczyk emocji, smak przygody. Siedząc w barze w Bejrucie zdecydowaliśmy się spotkać tam za rok, wszyscy zgodnie zaserwowaliśmy ostatnie wolne miejsca na listopad 2024 roku. Jest na co czekać i po co pracować.

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii podróże i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 Responses to Powrót

  1. salmiaki's awatar salmiaki pisze:

    Ze zgraną ekipą dobrze się podróżuje. Cieszę się, że spełniasz swoje marzenia! I że mogę z pozycji wygodnego fotela podglądać, jak Ci idzie 🙂

  2. Ultra's awatar Ultra pisze:

    Myślę, że w życiu chodzi zawsze o towarzystwo, o człowieka. I nieważne, czy dotyczy podróży, jedzenia, pracy, czy rozrywki. To ludzie stanowią o naszym samopoczuciu.

  3. poprostugej's awatar poprostugej pisze:

    Czy człowiek po tak skomplikowanej podróży jest w stanie się cieszyć tymi widokami ? Czy to będzie warte swojej ceny ? Czy po prostu będziemy chcieli jak najszybciej wrócić do domu? Z chęcią bym się kiedyś przekonał.

Dodaj komentarz