Wróciłem. Fantastyczny wyjazd i fantastyczni ludzie. Kilkunastoosobowa grupa podobnie myślących podróżników. Chciałem żeby ten wyjazd się udał, tak jak go sobie wyobraziłem, kiedy po raz pierwszy usłyszałem o wyprawie do Syrii i tak właśnie było. Poznałem fenomenalne osoby, mnóstwo wrażeń, przygód i wspomnień. Zintegrowaliśmy się do tego stopnia, że postanowiliśmy spotkać się znowu za rok, na wspólnej wyprawie do …Afganistanu. Ten kraj chodził mi ostatnimi miesiącami po głowie, tylko dwa organizowane wyjazdy w ciągu roku, mnóstwo restrykcji, skomplikowany dolot, nie mała cena – w zamian niesamowite widoki, piękne krajobrazy, okres Buzkashi, dreszczyk emocji, smak przygody. Siedząc w barze w Bejrucie zdecydowaliśmy się spotkać tam za rok, wszyscy zgodnie zaserwowaliśmy ostatnie wolne miejsca na listopad 2024 roku. Jest na co czekać i po co pracować.
Archiwum
Tagi
- Afganistan
- amore
- Anglia
- Arabia Saudyjska
- Australia
- Austria
- Azerbejdżan
- Bahrajn
- Bali
- Brazylia
- Chile
- Chiny
- Chorwacja
- Ekwador
- emigracja
- Estonia
- Fidżi
- Filipiny
- Francja
- GH
- Gruzja
- Hawaje
- Hiszpania
- Holandia
- Hongkong
- Indie
- Irak
- Iran
- Irlandia
- Japonia
- Kanada
- Karaiby
- Katar
- Kazachstan
- Kirgistan
- Kolumbia
- Liban
- Libia
- Malezja
- Malta
- Mądrości
- Niemcy
- Nowa Zelandia
- Oman
- Pakistan
- Palau
- Panama
- Peru
- podróże
- Polinezja
- Portugalia
- praca
- RTW
- Serbia
- Seszele
- Singapur
- St. Maarten
- studia
- Syria
- Szwajcaria
- Tadżykistan
- Tajlandia
- tanzania
- Turcja
- Turkmenistan
- USA
- Uzbekistan
- Warszawa
- Wietnam
- Wrocław
- Wyspy Cooka
- włochy
- Zanzibar
- ZEA
- związek

Ze zgraną ekipą dobrze się podróżuje. Cieszę się, że spełniasz swoje marzenia! I że mogę z pozycji wygodnego fotela podglądać, jak Ci idzie 🙂
Myślę, że w życiu chodzi zawsze o towarzystwo, o człowieka. I nieważne, czy dotyczy podróży, jedzenia, pracy, czy rozrywki. To ludzie stanowią o naszym samopoczuciu.
Czy człowiek po tak skomplikowanej podróży jest w stanie się cieszyć tymi widokami ? Czy to będzie warte swojej ceny ? Czy po prostu będziemy chcieli jak najszybciej wrócić do domu? Z chęcią bym się kiedyś przekonał.