Harappa – Multan

Dalej mam wrażenie że nie wiadomo co chodzi w pracy, ale na chwilę przestałem próbować rozkminić tematy zawodowe, w końcu jestem na wakacjach, wrzuciłem więc sobie na luz. K. co jakiś czas wysyła mi wiadomości zalewając mnie newsami z naszego biurowego grajdołka i muszę przyznać jedno, wszystko się zmienia, nikt nic nie wie, rzeczy ustalone w zeszły czwartek przestały być aktualne.

Pakistan jest krajem muzułmańskim ortodoksyjnym, nie pozwala się tutaj mężczyznom chodzić w krótkich spodenkach nawet po ulicy. Zaskakuje mnie tylko pewna niekonsekwencja, bo w wielu krajach islamskich już przecież byłem i nie mam problemu z kulturą arabską. Facetów ściga się za niestosowny ubiór w meczecie, świątyni a nawet na ulicy a jednocześnie kobiecie podróżującej z nami w grupie, pozwolono wejść do meczetu z odkrytą głową i tym samym wejściem co inni.

Drugie co wpadło mi w oko to, że przed wejściem do meczetu zostawia się obuwie, by potem chodzić po placu tylko boso ewentualnie w skarpetkach. Tutaj dziedzińce są tak zasyfione przez zasrywające je swobodnie latające gołębie, że zwiedzanie przypomina istny slalom byleby, nie wejść stopą w ptasie gówno.

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii podróże i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

1 Response to Harappa – Multan

  1. agnecha's awatar agnecha pisze:

    Hardcorowe zwiedzanie świata.. slalomem 😉 W.Cejrowski nie miałby pewnie tu problemu.
    PS. Może produkują takie specjalne skarpetki z powłoką izolacyjną od spodu 😉

Dodaj odpowiedź do agnecha Anuluj pisanie odpowiedzi