Chamstwo, pasywna agresja, brak kultury, dyskryminacja, mobbing, ignorancja, podżeganie do niezdrowej rywalizacji, patologiczne zachowania oraz faworyzowanie innych wywołały w naszym zespole falę niezadowolenia i atmosferę ogólnego zniechęcenia pracą. Szefostwo ma do wyboru mieć zespół za przyjaciół albo wrogów. Na razie pracują na to drugie. W efekcie przyszło tsunami i kilka osób z dnia na dzień poszło na L4. Zwierzchnictwo dostało czas na przemyślenie…
Mądrość zawodowa do zapamiętania dla mnie na przyszłość: nigdy nie ufaj kobiecie z wielkim czołem. Taka nigdy nie zapomina, co powiedziałeś – ukrywa tam 512 GB dysk.
A i do wszystkich, którzy rozwieszają już świąteczne dekoracje. Uspokójcie się! Maryja jeszcze nawet nie powiedziała Jozefowi, że jest w ciąży.
About saberblog
sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera.
Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba.
Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony.
Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii
Mądrości,
praca i oznaczony tagami
Mądrości,
praca. Dodaj zakładkę do
bezpośredniego odnośnika.
Znajomy pracuje w jednej firmie i miał 3 szefów: dwóch amerykańskich, z którymi doskonale się dogadywał, natomiast z polskim nie idzie pracować, więc myśli o zmianie.
Wszystko to, o czym piszesz, niezgodne z regulaminem pracy, informacją dodatkową do umowy o pracę i misją firmy. Karygodne.
Wiej, jak najszybciej- zdrowie ważniejsze.
Co do dekoracji- biuro lśni tak, że kierownik dzisiaj się mnie zapytał, czy zamierzam się zwolnić. A przecież powiesiłam obraz świąteczny, zapalam adwentowego świeczki na parapecie okiennym i mam kalendarz adwentowy w kształcie choinki na miarce, która odlicza dni do Wigilii, a na spotyfaju plejlistę przypominającą o tym, że Mikołaj już w progu. Zastanawiam się, gdzie mogę nabyć pomoże renifera na auto i nos Rudolfa na maskę. A! I widziałam extra autko (pewnie nie służbowe) ale wypełnione w środku lampkami choinkowymi (świecącymi podczas jazdy) I ja też mogłabym tak mieć 🙂
Piję kawę z cynamonem i herbatę zimową i przegryzam wszystko pomarańczami. Więc mi nie mów, co u Marii- nie oglądam się na innych!
Proponuję jeszcze na drzwiach do biura szefa napisać kredą K+M+B 2023 . Pokocha Cię 🤩
Ooo!!!!! GENIALNE!!!!
Na razie tylko udekorowałam im białe tablice suchościeralne malunkami mojego autorstwa przedstawiające choinki i mikołaje z napisem „ho ho ho” ale Twój pomysł jest boski! Już wiem, dlaczego zarabiasz więcej! Jutro, najpóźniej pojutrze – niezwłocznie, jak tylko zdobędę kredę!
Może być zmywalny marker .
Moja szefowa była za to wściekła ale potem się śmiała
Aaa… działania oparte na testach 🙂 to lubię 🙂 przetestuję i dam znać:-)
W Szwecji o Bożym Narodzeniu myślimy tuż po Halloween :D. Lubimy adwentować, bardziej niż świętować, choć oczywiście prezenty są miłe 😀
Gdy nie jest dobrze, dobrze jest się zbuntować, tzn.. zwrócić uwagę na to co jest nie tak. Z ludźmi można wszystko, ale bez nich.. dooopa 😉
[Zginęłabym w korpo, albo ześwirowała..]