koniec roku 2023

główną cechą mojego charakteru jest: bycie ogólnie poukładanym facetem, samoświadomość że nie zadowolę wszystkich, potrafię być dojrzały w niektórych sytuacjach, sprawczy i samowystarczalny, z wiekiem coraz bardziej staję się wybiórczy, wygodny, opieszały, doceniam umysłowy komfort gdy nic nie muszę i mogę tylko chcieć.
cechy, których szukam u mężczyzny: bezrefleksyjnie w facetach liczy się dla mnie tylko wygląd, bardziej refleksyjnie: otwartość, fajnie jest mieć z kimś dialog a nie expose
cechy, których szukam u kobiety: szacunek do człowieka, uroda, uśmiech, brak anoreksji mózgu. Nieustannie styl, który świadczy o tym że kobieta zna swoje ciało, figurę i potrafi to wyeksponować, nieustająco współczuję wszystkim żeńskim ofiarom mody.
co cenię najbardziej u przyjaciół: brak oczekiwań i żądania mnie na wyłączność, przyzwolenia na bycia sobą, możliwość szczerych rozmów na każdy temat. Przyjaźń nie jest czymś za coś.
moja główna wada: pewność siebie, bierna agresja, wygodnictwo i praca zrywami, topienie smutków w pościeli, napojach wyskokowych i papierosach.
moje ulubione zajęcie: błogie lenistwo, planowanie podróży, rozgrzewające igrzyska sportowe.
moje marzenie o szczęściu: Leżenie na plaży z poczuciem jak na widokówce. Szczęście w życiu to jest coś do roboty, ktoś do kochania i coś, na co się czeka. Podróże i od czasu do czasu „szlafrokowe” czyli dzień bez pośpiechu, wstawania, wychodzenia i wyglądania.
co wzbudza we mnie obsesyjny lęk: odrealnienie, brak sprawczości w życiu, zamykanie się na rzeczy nowe, pozostawienie mnie samego ze wszystkim, używanie głowy wyłącznie jako pojemnika na zęby
co byłoby dla mnie największym nieszczęściem: wewnętrzna pustka, bezrefleksyjność, brak sprawczości
kim (lub czym) chciałbym być, gdybym nie był tym, kim jestem: chciałbym nauczyć się przestać oceniać innych, czuję się pogodzony ze swoim aktualnym życiem.
kiedy kłamię: kiedy rozwiązuje to mój spędzający sen z powiek problem
słowa, których nadużywam: dobrze, zrobię to
ulubieni bohaterowie literaccy: brak, ale cieszę się z każdej następnej przeczytanej książki
ulubieni bohaterowie życia codziennego: ludzie z pracy
czego nie cierpię ponad wszystko: pośpiechu bo pośpiech upokarza, bylejakości, nie cierpię bezrefleksyjnie czegoś musieć
moja dewiza: monogamia nie oznacza bycie z jedną osobą na całe życie, tylko z jedną osobą naraz. Nuda nie jest jałowa, nie trzeba się jej wstydzić, nudzenie się nie zwiastuje problemów mentalnych, gdy marnowanie czasu daje przyjemność to nie jest czas zmarnowany, kontemplowanie pozwala energetycznie zaangażować się w coś innego. Żyj w głowie. Katastrofa to szczęście w przebraniu. Nie należy przejmować się krytyką ludzi, których nigdy nie poprosiłbyś o poradę.
dar natury, który chciałbym posiadać:

– dobroć i bezinteresowność
– chciałbym być jednocześnie mega wrażliwcem i mieć mentalność pancernego czołgu, żeby odpierać każdego rodzaju ataku.
– brak poczucia zazdrości
jak chciałbym umrzeć: szybko, niespodziewanie i nie odczuwając bólu, przed 50.
obecny stan mojego umysłu: po pierwsze jestem chudym facetem z wydętym brzuszkiem, po drugie ten rok był bardzo udany pod względem podróżowania, udało mi się zaplanować wyjazdy do Kolumbii, Syrii, Pakistanu i z niecierpliwością czekam na kolejne wyprawy do Libii, Iraku i Afganistanu, po trzecie mam czysto na chacie.
błędy, które najłatwiej wybaczam: każdy, bylebym usłyszał zwykle przepraszam albo wyciągnąć rękę na zgodę, wybaczam ale nie zapominam
największa porażka: doświadczenie wyczerpania się formuły związku partnerskiego po 15 latach, zakończenie znajomości z K

Nieznane's awatar

About saberblog

Sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, chyba rzeczywiście urodziłem się w czepku, mam poukładane priorytety i co chyba najważniejsze, podążam za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo dzięki niemu mogę przyglądać się sobie, swoim emocjom, a przy okazji także całej reszcie świata. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym i to naprawdę przyjemne uczucie - zrobić w życiu coś dla siebie, czasem nawet wbrew temu, co mówią inni, wbrew temu, co wypada, co należy, co trzeba. Czasami mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracę, chwilę temu wyemigrował z Polski, rzucił wszystko i ruszył w podróż dookoła świata, akbym dopiero co odwiedził kolejny, sto któryś kraj. A innym razem łapię się za głowę i myślę: ile to już lat minęło? Ile rzeczy wydarzyło się po drodze? Czas jest fascynującą materią - bezkresną, nieuchwytną, a jednak zostawiającą po sobie ślady, lubię obserwować własne emocje, ale też emocje innych ludzi. Może właśnie dlatego ten elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę regularnie. To zresztą jedna z niewielu rzeczy, które robię w życiu naprawdę systematycznie, bo z obowiązkowością zazwyczaj jestem trochę na bakier. Zdarza mi się wracać do wpisów sprzed roku czy kilku lat i wtedy często odkrywam coś ciekawego: patrząc na tamten czas z perspektywy zaledwie dwunastu miesięcy, nagle widzę, jak bardzo był wypełniony, ile się wydarzyło, ilu ludzi pojawiło się na mojej drodze, ile emocji zostało gdzieś zapisanych między kolejnymi akapitami. Myślę, że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi w życiu takiego mojego własnego „pionu”. Czegoś, co pozwala mi na chwilę się zatrzymać, spojrzeć wstecz i złapać właściwą perspektywę. A tak zawsze mogę wrócić do przeszłości i z pewnego dystansu zobaczyć, czy udało mi się zrealizować to, co sobie zamierzyłem, mogę sprawdzić, gdzie popełniłem błędy, co zrobiłem dobrze, a przede wszystkim - przypomnieć sobie te wszystkie dobre, czasem zupełnie niepozorne chwile, których byłem uczestnikiem. I chyba właśnie za to najbardziej lubię pisać, aby nie pozwolić, by życie, które tak szybko płynie, zbyt łatwo mi umknęło.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 Responses to koniec roku 2023

  1. salmiaki's awatar salmiaki pisze:

    Szkoda, że jestem kobietą… bo więcej od nich wymagasz!
    Z drugiej strony, to może i dobrze, że nie jestem mężczyzną, bo mogłabym nie wpaść Ci w oko…

    Podobno życie zaczyna się po 50 🙂 Związki też mają to do siebie, że czasem coś gaśnie. Na szczęście też często pojawia się nowe światełko w tunelu!

    Trochę Cię już znam. Jesteś bardzo ambitny i bardzo pracowity. Wszystko masz zawsze przemyślane. Jestes lubiany, zawsze uśmiechnięty, a na plaży wyglądasz rzeczywiście, jak z pocztówki 🙂
    Zapomniałeś napisać o miłości do smakowania różnych rzeczy… Mam jednak nadzieję, że nie skusisz się na ten ser z larwami… Rozsmakuj się w 2024 roku!
    Dbaj o siebie, pielęgnuj tylko dobre wspomnienia, planuj, marz i pomaluj mój świat na zielono :-)))

  2. Ultra's awatar Ultra pisze:

    Ktoś, kto umie przeprowadzić retrospekcję, analizuje sytuacje, zna swoje zalety i wady jest wartościowym człowiekiem i zna swoją wagę, cenę oraz wartość, którą mu nikt nie odbierze. Na szczęście!

  3. Lucia's awatar Lucia pisze:

    Jesteś bardzo wrażliwym nie wrażliwcem. A bycie czołgiem niestety wyklucza bycie wrażliwym. Bo czołg skonstruował człowiek. I niestety nie myślał wtedy o wrażliwości.
    Spełnienia planów.

  4. architektrzeczywistosci's awatar architektura rzeczywistości pisze:

    Od wielu lat spójny 😉 Dobrze ze są na świecie ludzie, którzy niezmiennie cenią wartości, niezależność, sprawczość, błogie lenistwo i aktywność jednocześnie. Czasem koniec czegoś to początek czegoś nowego, więc mam nadzieję, że tegoroczne rozczarowanie będzie szansą i za rok wpadnie do kategorii „co odmieniło pozytywnie moje życie”. Dobrego roku, pielęgnuj związek z samym sobą i czasem daj się uwieść światu wymarzoną podróżą, albo wyjątkowym spotkaniem. Jestem bardzo ciekawa jakie będą kiedyś Twoje wrażenia z życia po 50tce, bo liczę, że nie zostawisz mnie jednak bez dalszego ciągu – może słaba motywacja dla długowieczności, ale czasem nieoczywiste rzeczy działają najlepiej 😉 No i nie zmieniaj się, bo świat potrzebuje ludzi z osobowością i apetytem na życie!

Dodaj komentarz