przygotowania

Od wczoraj zacząłem otrzymywać dokładne informacje dotyczące naszego wyjazdu… „Ze względu na rygorystyczne przepisy nałożone przez libijskie służby wywiadowcze oraz lokalną policję turystyczną grupa musi nieustannie pozostawać razem i trzymać się tej samej ustalonej trasy od wjazdu aż do wyjazdu z kraju. Nigdy nie wolno ci nigdzie iść bez przewodnika lub eskorty policji. W żadnym wypadku nie należy opuszczać hotelu wieczorem po zakończeniu dnia zwiedzania. Przez całą wycieczkę będą towarzyszyć nam uzbrojeni ochroniarze. Proszę pamiętać, że Libia jest krajem suchym, NIE próbujcie zabierać ze sobą alkoholu, gdyż na pewno zostanie on skonfiskowany oraz może spowodować to niepotrzebne opóźnienia i komplikacje podczas odprawy celnej. Pod żadnym pozorem nie należy zabierać żadnych kamieni ani relikwii z Leptis Magna. Może doprowadzić to do poważnych konsekwencji w momencie wyjazdu, jeśli zostaniesz złapany. Prosimy o zachowanie szacunku i nie robienie nikomu zdjęć bez jego zgody. Nie powinieneś robić zdjęć policja/wojsku czy modlącym się osobom…”. Zapowiada się intersująco

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii podróże i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 Responses to przygotowania

  1. Krótsza lista byłaby pewnie, gdyby napisali, co wolno. 😉

  2. salmiaki's awatar salmiaki pisze:

    A może spróbujesz połknąć taki kamień? 🤔
    Mam nadzieję, że za żarty nie zamykają 🙂

  3. Warunki ekstremalne.

Dodaj komentarz