Kierunek Afganistan c.d.

Siedzę sobie przy biurku w pracy i czytam, bo za 3 miesiące mam być w Kabulu….

Niestety wczoraj Talibowie ogłosili, że nie przyjmują już wiz z ambasad, które nadal wspierają stary reżim. Do tej pory panował niełatwy rozejm, ale teraz to się zmieniło.

W obecnej sytuacji jedynymi ambasadami, które wydają ważne wizy są: Haga, Madryt, Dubaj i Islamabad.

Jeśli składasz wniosek w Madrycie lub Hadze, będziesz musiał osobiście udać się do Ambasady. W tej chwili nie wiemy, jaki jest czas ich przetwarzania.

Wizy w Dubaju i Islamabadzie wydawane są tego samego dnia. Szczególnie polecamy Dubaj. Wielu naszych klientów w drodze do Kabulu złożyło tutaj wniosek, przybywając do Z.E.A. dzień wcześniej. Można tego dokonać osobiście lub poprzez kontakt z agencji, której przedstawiciel przyjedzie do twojego hotelu w Dubaju, odbierze dokumenty i dostarczy wizę jeszcze tego samego dnia.

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii podróże i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

4 Responses to Kierunek Afganistan c.d.

  1. Ultra's awatar Ultra pisze:

    To już wolałabym na końcu świata Ziemię Ognistą, przynajmniej spokojnie i bez problemów.
    Zasyłam serdeczności

  2. trollatrolla's awatar trollatrolla pisze:

    Szczerze mówiąc, nie pałam szczególną miłością do krajów islamskich, a do tych najbardziej opresyjnych to już w ogóle. Nie chciałabym tam spędzać urlopu ze względu na ich nieprzewidywalność, ale też i dlatego, że nie chciałabym przykładać się choćby jednym groszem do wspierania tego systemu. I zastanawiam się co ciebie tam tak bardzo kusi.
    To nie jest broń boże krytyka twojego wyboru, tylko moje subiektywne odczucia.

  3. Ja bym się tam nie pchał. Ale to Twoje życie i zdrowie….