Rawanduz

Szczerość okazała się moim ratunkiem. Jeszcze tego samego wieczoru, kiedy siedzieliśmy na kawie przy Erbil Square, niespodziewanie podszedł do mnie…Ahmed. Rozpoznał mnie w tłumie, w pierwszej chwili miałem nietęgą minę – obawiałem się, że zaraz dostanę w twarz albo usłyszę pretensje albo nieprzyjemne słowa. Na szczęście nic takiego się nie wydarzyło.

Nazajutrz rano ruszyliśmy do Kanionu Rawanduz, który znajduje się na północ od stolicy. To miejsce zapiera dech w piersiach – położone wśród imponujących gór Zagros, rozciąga się na ponad 20 kilometrów. Surowe klify, głębokie wąwozy i kaskadowe wodospady tworzą niesamowite widoki. Znajomy otworzył tam niedawno mały hotel i udało nam się zatrzymać tam na noc. Widok z balkonu był po prostu spektakularny. Pogoda niezmiennie dopisuje, chociaż wieczory są tu chłodniejsze niż w innych częściach Iraku.

Od kilku dni na obiad i kolację serwujemy sobie głównie kurczaki, którymi powoli zaczynam być przejedzony. Jeszcze jeden kurczak i chyba sam bym zniósł jajko! Dlatego dziś na kolację była pizza.

Kolejnym punktem na naszej trasie była jaskinia Shanidar – prawdziwy cichy strażnik czasu, pełen tajemnic sprzed tysięcy lat. To miejsce jest skarbnicą odkryć archeologicznych, rzucając światło na życie pierwszych ludzi, którzy niegdyś szukali schronienia w jej skalnych zakamarkach. Z historią sięgającą dziesiątek tysięcy lat, jaskinia Shanidar nadal fascynuje naukowców i miłośników historii. W jej wnętrzu odkryto szczątki aż dziesięciu neandertalczyków.

Studio BBC wyprodukowało w maju dla platformy NETFLIX Sekrety Neandertalczyków, historię o jednej z najważniejszych prehistorycznych jaskiń na planecie. Film dokumentalny, przedstawia nowe odkrycia i postępy w nauce, prowadzące do głębszego zrozumienia naszych „krewnych”. Okazało się że Neandertalczycy przetrwali ponad 300 000 lat, ale z jakiegoś powodu odeszli, a my pozostaliśmy. Archeologiczna przygoda miała na celu zrozumienie, jak odnosili tak duże sukcesy przez tak długi czas i dlaczego zniknęli. 

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii podróże i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz