Cieplejsze miejsce do bycia

O dziwo w dzień po świętach pracowałem, z resztą nie tylko ja. Ku mojemu zaskoczeniu dostawaliśmy maile od jednego klienta w Wielkiej Bretanii, któremu paliło się w portkach bo ledwo uporaliśmy się z jedną rzeczą, po chwili pytał o inną. O 15.00 zamknąłem laptoka i z walizką pojechałem na dworzec, wsiadłem w pociąg i przed 22. popijałem lampkę czerwonego wina na Woli. Na Maderę lecieliśmy nie całe pięć godzin. Podróż szybko nam zleciała, nie spaliśmy, w samolocie też nie było jakiś niesamowitych atrakcji po mino tego lot wspominam jako przyjemny. Fuchnal powitało nas ładną pogodą – tutaj naprawdę jest tak, jakby zawsze panowała wiosna.

Nieznane's awatar

About saberblog

Sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, chyba rzeczywiście urodziłem się w czepku, mam poukładane priorytety i co chyba najważniejsze, podążam za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo dzięki niemu mogę przyglądać się sobie, swoim emocjom, a przy okazji także całej reszcie świata. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym i to naprawdę przyjemne uczucie - zrobić w życiu coś dla siebie, czasem nawet wbrew temu, co mówią inni, wbrew temu, co wypada, co należy, co trzeba. Czasami mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracę, chwilę temu wyemigrował z Polski, rzucił wszystko i ruszył w podróż dookoła świata, akbym dopiero co odwiedził kolejny, sto któryś kraj. A innym razem łapię się za głowę i myślę: ile to już lat minęło? Ile rzeczy wydarzyło się po drodze? Czas jest fascynującą materią - bezkresną, nieuchwytną, a jednak zostawiającą po sobie ślady, lubię obserwować własne emocje, ale też emocje innych ludzi. Może właśnie dlatego ten elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę regularnie. To zresztą jedna z niewielu rzeczy, które robię w życiu naprawdę systematycznie, bo z obowiązkowością zazwyczaj jestem trochę na bakier. Zdarza mi się wracać do wpisów sprzed roku czy kilku lat i wtedy często odkrywam coś ciekawego: patrząc na tamten czas z perspektywy zaledwie dwunastu miesięcy, nagle widzę, jak bardzo był wypełniony, ile się wydarzyło, ilu ludzi pojawiło się na mojej drodze, ile emocji zostało gdzieś zapisanych między kolejnymi akapitami. Myślę, że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi w życiu takiego mojego własnego „pionu”. Czegoś, co pozwala mi na chwilę się zatrzymać, spojrzeć wstecz i złapać właściwą perspektywę. A tak zawsze mogę wrócić do przeszłości i z pewnego dystansu zobaczyć, czy udało mi się zrealizować to, co sobie zamierzyłem, mogę sprawdzić, gdzie popełniłem błędy, co zrobiłem dobrze, a przede wszystkim - przypomnieć sobie te wszystkie dobre, czasem zupełnie niepozorne chwile, których byłem uczestnikiem. I chyba właśnie za to najbardziej lubię pisać, aby nie pozwolić, by życie, które tak szybko płynie, zbyt łatwo mi umknęło.
Ten wpis został opublikowany w kategorii podróże i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 Responses to Cieplejsze miejsce do bycia

  1. Lucia's awatar Lucia pisze:

    No i dobrze. Wiosna jest dobra na wszystko.

    Szczęśliwego Nowego Roku i powrotu. A zamiast życzeń taki slogan reklamowy z moich czasów, który uwielbiam i był on nawet na biletach lotniczych.

    MIERZ WYSOKO LATAJ LOTEM

    ♥️❤️❤️

  2. Ultra's awatar Ultra pisze:

    Radosnego pobytu w tym Koprze!

Dodaj komentarz