Gdy nie masz nic i gdy masz wszystko

Przeglądałem dziś swoje stare notki, te napisane po powrocie z Australii, kiedy to moja ówczesna szefowa zrobiła mnie w jajo, a mnie opadły klapki z oczu.

Notatki… Ile ich się nazbierało przez lata – moje słowa, cudze słowa, takie, które kiedyś były ważne i takie, które wciąż coś znaczą. A gdzieś pomiędzy nimi kryją się te najmądrzejsze – te, o których człowiek czasem zapomina. Proste zdanie: „… i to przeminie…”.

Kiedy nagle wracają do mnie takie wspomnienia, robi się jakoś cieplej. Na krótką chwilę cały ten zwariowany świat jakby się zatrzymuje. Mam wtedy wrażenie, że czas gwałtownie zwalnia, aż niemal staje w miejscu. Tylko na ułamek sekundy – ale właśnie w tym ułamku mieści się wszystko: to ciepło, to wspomnienie, ta cicha chwila, która nagle wraca.

Są dwa momenty w życiu, które cicho pokazują, kim naprawdę jesteś. Pierwszy pojawia się wtedy, gdy nie masz nic, gdy wszystko zwalnia, przyszłość jest niepewna, a jedyne, na czym możesz się oprzeć, to cierpliwość i wiara, że coś się w końcu zmieni. Drugi przychodzi wtedy, gdy masz już wszystko, o czym kiedyś marzyłeś. Właśnie wtedy twoja postawa mówi najwięcej. W trudnych chwilach kształtuje cię cierpliwość, ale to charakter pokazuje się naprawdę w tym, jak potrafisz unieść sukces.

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Brak kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 Responses to Gdy nie masz nic i gdy masz wszystko

  1. Jeśli masz już wszystko o czym marzyłeś, to pogratulować….

  2. agnecha's awatar agnecha pisze:

    Interesuje mnie, bardzo interesuje ten drugi moment. Postawa, która mówi wszystko, gdy masz wszystko..

  3. pszczolkamaja's awatar pszczolkamaja pisze:

    Hmmm, nie chciałbym mieć tego drugiego etapu.

Dodaj odpowiedź do agnecha Anuluj pisanie odpowiedzi