Archiwum
Tagi
- Afganistan
- amore
- Anglia
- Arabia Saudyjska
- Australia
- Austria
- Azerbejdżan
- Bahrajn
- Bali
- Brazylia
- Chile
- Chiny
- Ekwador
- emigracja
- Estonia
- Fidżi
- Filipiny
- Francja
- GH
- Gruzja
- Hawaje
- Hiszpania
- Holandia
- Hongkong
- Indie
- Irak
- Iran
- Irlandia
- Japonia
- Kanada
- Karaiby
- Katar
- Kazachstan
- Kirgistan
- Kolumbia
- Liban
- Libia
- Malezja
- Malta
- Mjanmar
- Mądrości
- Niemcy
- Nowa Zelandia
- Oman
- Pakistan
- Palau
- Panama
- Peru
- podróże
- Polinezja
- Portugalia
- praca
- RTW
- Serbia
- Seszele
- Singapur
- St. Maarten
- studia
- Syria
- Szwajcaria
- Tadżykistan
- Tajlandia
- tanzania
- Turcja
- Turkmenistan
- USA
- Uzbekistan
- Warszawa
- Wietnam
- Wrocław
- Wyspy Cooka
- włochy
- Zanzibar
- ZEA
- związek
Category Archives: Brak kategorii
Berno – dzień 476
Lubię te nasze wspólnie spędzane chwile, kiedy w ciepłe jesienne popołudnie siedzimy obaj na pustej, kamienistej plaży, nad rzeką, czasami w ogóle nie rozmawiamy tylko w milczeniu wsłuchujemy się w szum nurtu Aary, łapiemy ostatnie tego roku promienie słońca, patrzymy … Czytaj dalej
Berno – dzień 471
Wkurwiam się. Na prace, na firmę, na to że jest burdel, że zwalniają ludzi, że wszystko to jedna wielka szopka i tylko czekać jak dział pierdolnie z impetem w głąb. Mam po dziurki w nosie tymczasowych rozwiązań, zmian, szybko zmieniającego … Czytaj dalej
Berno – dzień 463
Szykuje się ciekawy dzień w pracy. Oficjalnie ogłoszą masowe zwolnienia w związku z ogólną recesją. Z tego co się zorientowałem wśród kolegów z innych europejskich oddziałów „pod nóż” pójdzie 10% pracowników głównie wyższa kadra i kontraktorzy. O 13.30 mamy spotkanie … Czytaj dalej
Berno – dzień 447 – dzień świra
W robocie mam “gwiezdne kurwa wojny”, przychodzę o 8 żeby wyjść o 22.00 a końca nie widać. Szefowa poszła na urlop, wszyscy wokoło tonem nieuznającym sprzeciwu czegoś chcą, każdy zaczyna zdanie od tego “to ważne”, po czym grozi konsekwencjami i … Czytaj dalej
Berno – dzień 444
W urlopach najbardziej nie lubię powrotów. W niedziele wieczorem odpaliłem komputer i po chwili już tego żałowałem. Po pobieżnym przeczytaniu kilkunastu maili dowiedziałem się, że podczas mojej nieobecności odchodziły w biurze niezłe szopki. Im dalej, tym było tylko gorzej, moje … Czytaj dalej
Singapur – dzień 3
Na wspólną pierwszą wakacyjną kolację wybraliśmy Equinox na 70. piętrze naszego hotelu, specjalnie zarezerwowałem stolik przy oknie by swobodnie móc napawać się prawdziwie dech zapierającym widokiem całej metropolii. M świeciły się oczy od całej tej barwnej otoczki. Lampka moet, butelka … Czytaj dalej
Opublikowano Brak kategorii
Dodaj komentarz
Singapur – dzień 2
Nasz trzy dniowy stopover w tym małym państwie-mieście z założenia miał być wygodny i elegancki dlatego wybraliśmy najwyższy w Azji the Stamford. Singapur to bez wątpienia raj zakupowy: towarów luksusowych jest w bród, kuszą cenami o wiele niższymi niż te … Czytaj dalej
Singapur – dzień 1
Chyba zrozumiałem, na czym polega ogólny zachwyt całej branży lotniczej nad Singapore Airlines – te linie mają najśliczniejsze stewardesy! Młode, zgrabne, delikatnie umalowane dziewczyny, gdy w pięknych, mocno przylegających stylizowanych na kimona kostiumach bezszelestnie przemieszczają się między fotelami pasażerów obdarowując … Czytaj dalej
Londyn – Richmond
Słowa znowu powoli zaczynają zamieniać się w czyny. Po kolejnych rozmowach telefonicznych wreszcie przyszła pora na poznanie na żywo swojej nowej przełożonej – to będzie już 5 odkład zaczęła się moja szwajcarska przygoda. Spodobała mi się wizja nowego stanowiska: jeszcze … Czytaj dalej
Berno – dzień 414
Dziwny nastrój wciąż daje o sobie znać, raz po raz popadam w dziwny stan zamyślenia i nieobecności. Przez ostatnie parę lat starałem się kreować swoją rzeczywistość: usamodzielniłem się, kupiłem mieszkanie, które potem urządzałem, kolekcjonowałem ładne sprzęty, dekorowałem ściany, odkładałem pieniądze … Czytaj dalej
Opublikowano Brak kategorii
Dodaj komentarz

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.