ostatnie dni w pracy

Czasem wydaje się, że jesteśmy zupełnie nikomu niepotrzebni, cokolwiek byśmy zrobili, powiedzieli, poświęcili wydaje się nie mieć jakiegokolwiek wpływu na zachowanie czy postawę drugiej osoby.
Niby dobrze że jesteśmy obok, ale jakby nas nie było – też nic by się nie stało… Inni nie chcą przyznać sie do tego wprost, żeby czasem nie zrobiło się nam przykro.
Wtedy właśnie myślimy, że najlepiej byłoby gdyby nas w ogóle nie było albo żeby uciec gdzieś daleko na koniec świata i zacząć na nowo, na złość wszystkim.

Osobiście nie lubię tego uczucia i takiego stanu…

Otagowano | Dodaj komentarz

słownik imion męskich

ADAM – nudny i ma małego pyrdka, suchar, nie myje uszu
ADRIAN – ogląda kreskówki, a gdy nikt nie patrzy, biega w damskich ciuszkach
ALBERT – uroczy i śmieszny, ale niestety pedał
ALEKSANDER – ładnie i mądrze mówi, łasy na łapówki
ALFONS – imię instytucja, niedomyty, ulizany krętacz
ALFRED – zawodowiec w dziedzinie masturbacji
ALOJZY – oślizgły typ, pewnie zoofil
AMBROŻY – samotnik z brodą, miejscowe dziwadło
ANDRZEJ – wie co w życiu najlepsze, jada wieprzmaki, chodzi jak gej
ANATOL – od urodzenia łysy i w pinglach, szuja
ANTONI – nudny i wali mu z pod pachy, często bezrobotny
ARKADIUSZ – pierdoła, myśli że go wszyscy lubią, a w rzeczywisto¦ci jest na odwrót
ARNOLD – mięczak i ciota, nosi damską bieliznę
ARTUR – miły, koleżeński, pomaga innym, totalny frajer
BARNABA – dobre imię dla osła, uczynny, miły wieśniaczek
BARTŁOMIEJ – myśli że jest cwany, ale nieświadomie daje wszystkim dupy
BARTOSZ – pustak jakich mało, ale dupy na niego lecą, śmiertelnie boi się robactwa
BAZYLI – totalny zakręt z zadupia, straszny nudziarz
BENEDYKT – straszny lamus, zazwyczaj ksiądz
BENJAMIN – żyd z koszernym fiutem, nigdy nie porucha
BŁAŻEJ – dziecinny i nudny, pracuje na trzy zmiany
BOGDAN – typowy polaczek, lubi się najebać i dać komuś w mordę
BOGUSŁAW – twardy skurwiel, dupy się do niego kleją
BONIFACY – dobre imię dla kota, straszny z niego ciułacz i sknerus
BORYS – wbrew pozorom, ląduje pod stołem po pierwszym piwie
BOŻYDAR – niesłychany sztywniak, wcześnie chodzi spać
BRONISŁAW – totalny lamus, zwykle mistrz gminy w oraniu pola
BRUNON – zacny człowiek, pierdoła w stosunku do dziewczyn
CEZARY – wkurwiający i dziecinny arogant, ma zjebane imię
CYPRIAN – romantyczna dusza, pisze wiersze, do końca życia prawiczek
CYRYL – okoliczna menda, wyrucha cię do cna, a ty nawet się nie zorientujesz
CZESŁAW – fajny kumpel, jak przezwyczisz się do jego chujowego imienia
DAMIAN – osiedlowy cwaniaczek, jezdzi do dupy za miasto, niedokochany
DANIEL – uroczy gość, ale brzydal, sypia z facetami
DARIUSZ – paser i krętacz, interesy z nim to przyjemność (tylko dla niego)
DAWID – osiedowy kutafon, uwielbia kartofle i nigdy nie zamyka ryja
DIONIZY – mądry facio, ale za duży sztywniak
DOMINIK – frajer, wpieprza czekoladę kilogramami i zapycha kibel
EDMUND – dobry z fizy, marszczy freda na klopie
EDWARD – chciałby dużo poruchać, ale nie może, bo jest frajer
EDWIN – Cicha woda, ma dużego pytona, ale laski go nie dostrzegają
EMIL – kumpel z zadupia, przyjeżdza do miasta poruchać miejscowe panienki
ERNEST – Z pozoru spoko facet, ale debil jak dłużej pogadasz
ERWIN – straszny skurwiel, dla kasy sprzedałby własną matkę
ERYK – regularnie targa dziada, dużo podróżuje
EUGENIUSZ – wstydliwy na trzezwo, po pijaku przerżnie nawet drzewo
FABIAN – przystojny, ale w gruncie rzeczy frajer
FELICJAN – straszny narcyz, z pozoru pedał, chociaż w rzeczywistości też gej
FELIKS – twardy skurczybyk, umie dać po gębie, zaliczył każdą babę w swojej wsi
FERDYNAND – zgrywa szlachcica, ale to zwykły wieśniak
FILIP – domowy cwaniaczek, ciągle tnie na komputerze, straszny leszcz
FLORIAN – sprzedaje warzywa na bazarze, syn kominiarza
FRANCISZEK – krępa ciapa, często w okularach, wygląda jak borsuk
FRYDERYK – tępak z siłowni, obżera się w mc’donaldzie
GABRIEL – szaleniec, dużo gada, ale same głupoty, strasznie pobożny
GODZISŁAW – ma wielgachną pałę, ale nie potrafi zrobić z niej użytku
GRZEGORZ – tęgi frajer, mieszka na wsi i wali mu z gara, postrach krów w oborze
GUSTAW – szlacheckie imię, wpieprza chleb ze smalcem
HIERONIM – tępy szpanerek, regularnie męczy bena
HILARY – lubi dupy z małymi szparkami, chodzi w pinglach
HIPOLIT – zboczeniec, lubi się obnażać przed dziećmi
HENRYK – cnotliwy i szlachetny, ma słabość do najtańszych jaboli, niedogolony
HORACY – dobre imię dla konia, końskiego ma też fiuta
HUBERT – dużo gada, ale w grunicie rzeczy spoko kumpel, lubi polować
IGNACY – żadkie imię i zacne, ale to pedofil
IGOR – cwany skurwiel, wie jak robić ciemne interesy
ILDEFONS – przystojny, czuły, romantyczny zoofil
IRENEUSZ – tęgi burak, obżera się na kolację, śmiesznie biega, pedał
IZYDOR – Bezrobotny, ale nie umie pić, zwykle zbiera złom
JACEK – WStydliwy i spokojny, rzadko myje nogi, lubi podglądać gołych chłopców
JAKUB – DObre imię dla chomika, twardy skurwiel, każdemu nakopie, mimo że żyd
JAN – samotnik, lubi torturować zwierzaki (najzęściej pytona)
JANUSZ – Wąsaty kutas, myśli że wszystko wie, jezdzi polonezem
JAROSŁAW – spokojny gość, lubi poruchać strsze panie
JEREMIASZ – twardziel, żydowski charakter, żyłka do ciemnych interesów
JERZY – BRzydal, brzydal, brzydal, do tego śmierdzi mu z pod pachy
JOACHIM – żydowskie imię, żydowski charakter, straszny sknera
JOE – okropny, wstrętny i bezczelny typ, pije kawę bez cukru
JONASZ – smakosz śledzi, rzadko się myje, śpi w skarpetach
JÓZEF – robotnik z fabryki, chleje jak słoń, jezdzi komarkiem, ale to równy facio
JULIAN – Zniewieściały pantofel, mistrz w zmywaniu naczyń
KACPER – myśli że jest sexowny, straszny pozer, leszcz na liścia
KAJETAN – dobry pływak, kocha wodę, popuszcza w majty
KAMIL – paker, dobry kierowca, idiotycznie się śmieje
KAROL – myśli że jest cwany, ale to dupa na posyłki
KAZIMIERZ – lubi poruchać wiejskie laski, zjada pomidorówkę, pierdzi przy jedzeniu
KLAUDIUSZ – łysy pedał, myśli że jest spryciarz, a tak naprawdę straszny frajer
KLEMENS – dobre imię dla kota, śmierdzący dziad i totalny frajer
KLEOFAS – patrz alfons, do tego zamulacz
KONRAD – twardziel, ale ma małego kutasa, wali tylko od tyłu
KORNEL – cwaniaczek z nocnego, ma małego ptaka, ale rucha często
KRYSPIN – rozpieszczona ciapa, mimo że ma kasę, laski go olewają
KRYSTIAN – robi w supermarkecie, straszna złotówa, zamulacz
KRZYSZTOF – równy chłop, żłopie piwsko hektolitrami i kradnie w delikatesach
KSAWERY – słucha muzyki poważnej, lubi skórzane ciuszki, zboczeniec
LECH – wąsaty buc, często wędkuje, lubi strzelić minetę
LEON – pedał, zwykle łysy, ćpun i huligan, nie podciera tyłka
LEONARD – wkurwiający palant, udaje że wszystko wie
LEOPOLD – nocuje po rowach, złota rączka, przyjmuje zapłatę w naturze
LESZEK – czuły i romantyczny, zwykle kierowca miejskiego autobusu, oszust
LONGIN – cwaniak, wie jak kręcić wałki, intensywnie się poci
LUCJAN – panienka w męskim ciele, podnieca go balet
LUDWIK – dobry kumpel (do bicia) jezdzi fiatem 125p
ŁUKASZ – geniusz w kilku dziedzinach, kiepski w szkole, nocuje pod delikatesami
MACIEJ – menda społeczna, zgrywa cwaniaka, w rzeczywistości palant
MAKSYMILIAN – wszystko maksymalne, tylko pyrdek minimalny
MAREK – cichy i grzeczny, ale jak się najebie , wszystko rozpierdala
MARCIN – przystojny i inteligentny, codziennie ostrzy pinokia
MARIAN – robol fizyczny, ubiera się w lumpexach, rzadko trzezwy
MARIUSZ – ma miłą mamę, codziennie bzyka … gumową lalę, straszny prostak
MATEUSZ – wysportowany, inteligentny, przystojny, pedał
MAURYCY – uroczy, robotny wie¦niak, żeni się z najbrzydszą babą we wsi
MARCELI – dziecinny frajer, zjada kozy, gejowo się ubiera
MELCHIOR – typowy włóczykij, zwykle z wielką brodą, lubi cebulę i straszy dzieci
MICHAŁ – przystojny dusigrosz, do tego pierdoła, wpieprza chińskie zupki
MIECZYSŁAW – wali po mordzie (zwykle dziewczyny), pada dopiero po 2 litrach wódy
MIESZKO – zacne, starodawne imię, częściej śpi po rowach niż w łóżku
MIKOŁAJ – wieczny myśliciel, zdycha jako prawiczek, wcale nie lubi dzieci
MIRON – dobry kumpel spod delikatesów, trochę tępy, zbiera butelki
MIROSŁAW – jezdzi kraść do niemiec, ciągle najebany, lubi owłośone panienki
MIŁOSZ – Strasznie miły gość, ale nigdy nie ruchał i nigdy pewnie nie porucha
NIKODEM – sprytny naciągacz, ma małego pyrdka i fajną furkę
NORBERT – blokers, jara trawę przed śniadaniem, myje dupę raz w tygodniu
OKTAWIAN – rozpieszczona ciota, zadufany w sobie cieć
OLAF – blondyn z krzywymi zębami, brzydal, jezdzi rowerem
OSKAR – duża pyta, pusto w głowie, dobre imię dla kota
OSWALD – dobre imię dla sutenera, przemądrzały frajer
OLGIERD – miły, uczuciowy, chętnie wyruchałby ci siostrę
PANKRACY – nikt się tak nie nazywa, to się znalazło tu przez przypadek
PATRYK – Bardzo chciałby poruchać, ale panienki go olewają, bity w szkole
PAWEŁ – dobry kolega, dużo rucha a potem opowiada kumplom, trochę ciapa
piotr – inteligentny, ale nigdy nie porucha bo onieśmiela panienki i trochę przynudza
PRZEMYSŁAW – pyskaty skurwiel, nigdy się nie zamyka, zjada salceson na śniadanie
RADOSŁAW – zimny skurwiel dla kumpli, dla dziewczyn pantofel
RAFAŁ – objada się białym serem, dużo zarabia i wszystko wydaje na dziwki
RAINER – ma chatę w berlinie, jezdzi najnowszym merolem, zboczeniec
RAJMUND – szczerbaty frajer, sprzedaje w kiosku, jezdzi daewoo
REMIGIUSZ – dobry z matmy, chętnie wyruchał by ci matkę, strasznie się poci
ROBERT – cichy, sztywny, w łóżku podobnie, lubi wielkie cyce, szybki inaczej
ROCH – ma dzianych starych, kawał rozpiszczonego kutafona
ROMAN – arogancki buc, beznadziejny w łóżku, a myśli że jest ogierem
RUDOLF – totalny frajerzyna, chodzi na tirówki piechotą
RYSZARD – równy chłop, lubi się zdrowo najebać, rucha sąsiadki,
SEBASTIAN – ma małe jajca i żadnych kumpli, do tego śmierdzi czosnkiem
SERGIUSZ – robi ciemne interesy, rucha się tylko na zwierzaka, maminsynek
SEWERYN – szuja i krętacz, wyruchałby ci psa, goli się pod pachami
SŁAWOMIR – mięczak, pije na krzywy ryj, oszust i trochę skurwysyn
SŁAWOJ – chętnie by poruchał, ale nie ma czym, ksiądz lub katecheta
SOBIESŁAW – ma smykałkę do interesów, jezdzi drogimi furami, rucha się po ciemku
STANISŁAW – przystojny, inteligentny, dużo podróżuje, mało rucha
STEFAN – sprzedaje w warzywniaku, zamulony frajer z zadupia, gra w totolotka
SYLWESTER – lubi szpanować, ale ma małego i rucha tylko raz w roku
SZCZEPAN – miłośnik pietruszki, frajer, chodzi w sandałach
SZYMON – śmiedzący kudłacz, ciągle wisi komuś kasę, trochę zamulający
TADEUSZ – łysawy, tęgi buc, myśli że jest najmądrzejszy, zapalony działkowicz
TEODOR – miewa myśli samobójcze, pewnie z powodu małego fiuta
TEOFIL – oślizgły zboczeniec, nie myje kutasa, do tego łamaga
TOBIASZ – frajer, obżera się konserwami, pędzi bimbel w piwnicy
TOMASZ – dużo imprezuje, zna dużo ludzi i wszystkim wisi kasę, zajebiście gra w nogę
TOMISŁAW – szmugluje alkohol przez czeską granicę, ma pedalską fryzurę
TYCJAN – przystojny, inteligentny, oszwabi cię tak, że nawet się nie połapiesz
TYMOTEUSZ – przystojny, milutki, trochę pedałowaty, ale panienki się o niego biją
TYTUS – dobre imię dla psa, straszny pantoflarz, ale dupy go lubią
WACŁAW – Pyskaty cwaniak z dużym pytonem, mimo że brzydal laski na niego lecą
WALDEMAR – zarozumiały i obrażalski, ciągle siedzi w kryminale
WALERIAN – szarmancki wobec kobiet, preferuje wino w plastikowych kubeczkach
WALTER – górnik z górnego śląska, śmierdzi i cwaniakuje że ma rodzinę w niemczech
WIESŁAW – ciapa jakich mało, krzyżówka żółwia z człowiekiem, mała pyta
WIKTOR – rusek pełną gębą, wysoki, przystojny ale non stop najebany
WILHELM – myśli że zdobędzie wszystkie dupy, ale i tak nigdy nie porucha
WINCENTY – konkretny twardziel, chociaż niepozorny, lepiej z nim nie zadzierać
WIT – dzielny, waleczny, prawożądny osobnik, ma słabość do panienek z wąsami
WITOLD – straszna szuja, ale jak się najebie świetny kumpel, robi na budowie
WŁADYSŁAW – lubi zaglądać do kielona, fajny gość, lubi grube baby z dużymi cycami
WŁODZIMIERZ – cieć komunista, obżera się mielonymi, jezdzi ładą
WOJCIECH – typowy sołtys, próżny tępak, mały pyrdek i duży bęben
ZBIGNIEW – potulny, miły, po prostu ideał, szkoda tylko że pedał
ZDZISŁAW – cichy, z wąsem, mieszka na zadupiu, jezdzi maluchem
ZENOBIUSZ – docent, niedomyty, arogancki brzydal, do tego mało zarabia
ZENON – ma prawko na kombajn, lubi się najebać, na lato kisi ogórki
ZIEMOWIT – typowy rolnik, choduje świniaki, chodzi w kaloszach
ZYGFRYD – zboczeniec, wali gruchę w windzie, uwielbia golonkę
ZYGMUNT – lubi browary, zapalony krzyżówkowicz, bzyka tylko klasycznie.

1 komentarz

mądre słowa przeczytane o poranku

Ponieważ w każdej chwili może nadejść
rozstanie, nie złośćmy się na siebie,
nie krytykujmy, nie wojujmy.
Być może tylko na krótko będziemy
razem, po co więc psuć tę chwilę, lepiej
wypełnić ją miłością i serdecznością.
/Patrul Rinpocze/

Otagowano | Dodaj komentarz

pok 210

zostań to jeszcze nie pora
zostań choć jeszcze na chwilę
aż zamigocą radośnie
iskry w księżycowym pyle
w tym hotelowym pokoju
zachwyćmy się sobą raz jeszcze
zanim odejdziesz do domu
niech zadrży srebrne powietrze
a łzy popłyną cichutko
bo pragnę ciebie zatrzymać
jak czas zaklęty magicznie
w złocistej kropli bursztynu

uczę się ciebie na pamięć
niecierpliwymi palcami
rozpaczliwie na pamięć
szeroko zamkniętymi oczami
czytam zachłannie od nowa
całego zdanie po zdaniu

1 komentarz

bez komentarza

Nie ma juz A.
Jaki jestem rozpieprzony…

Dodaj komentarz

Pokój 222 z widokiem na Operę

Wczoraj dowiedział się, że w rzeczywistości różni ich 18 lat, nie 5 i nie 8. Był zły, uroczy wieczór zamienił się w mało przyjemną wymianę paru zdań, potem kilka SMSów rzuconych jeszcze na odchodne, język sięgnął asfaltu i na tym koniec…
Spotkali się na drugi dzień, wytłumaczył sobie, że trochę przesadził ze swoją reakcją. Wieczorem o 20.00 w restauracji przy piwie znów rozmawiali, następnie udali się do hotelu.
Jaś Wędrowniczek, Isostar, Red Bull i cola lały się strumieniami, dużo rozmawiali o poezji, muzyce, fascynacjach, marzeniach, życiu, poznawali się, starali się lepiej zrozumieć, niemal dotknąć własnych dusz, wysłuchać historii swoich doświadczeń. Nie obyło się bez plotek z kręgu blichtru, puchu i piany, elita artystyczna Warszawy okazała się być zepsuta, wulgarna i taka mu bliska…
Rano było śniadanie, przyniesione do łóżka, chwile spędzone blisko siebie, potem sprzątaczki starające się wejść do pokoju i ten popłoch jak wśród nastolatków złapanych na gorącym uczynku…

Dodaj komentarz

party time

dzis robie imprezke, dopiero co wstalem z lozka po wczorajszej zabawie Pod Jeleniem a juz mysle o tym co to bedzie wieczorekiem. Wczesniej naturalnie spotkam sie jeszcze z B na miescie bo szykuje sie spęd…

1 komentarz

W Polsce obserwujemy ostatnimi laty tylko 2 pory roku: zime i lato…

Dzisiaj jest tak strasznie parno na dworze, że nie mogę w ogóle zebrać myśli… Więcej nie mam niż mam na sobie… Podaruję sobie jednak szczegółowe opisy, które przyprawiałyby o objaw niekontrolowanego nadciśnienia krwi i powstrzymam się od erotycznych podtekstów
Nie jestem stworzony do życia w upalnym klimacie i dlatego chadzam co kwadrans do kuchni po szklaneczkę czegoś chłodzącego do picia, bo cały paruję. Może za radą koleżanki wezmę zimny prysznic, by powrócić do stanu używalności i aktywności każdego typu.
Nie da się wysiedzieć przed komputerem, mózg mi się gotuje, jestem rozdrażniony, to co zwykle sprawia mi przyjemność jest teraz udręką…

Dodaj komentarz

Poranek na Placu Katedralnym

Moi rodzice dziś w nocy o 0.40 mieli lot do Hurghady. Nie planowałem nigdzie wychodzić, ale po południu zgadałem się z L. i o 23.00 umówiliśmy się przy fontannie.
Odstawiłem w domu niezłą szopkę udając, że kładę się spać, wziąłem prysznic, wskoczyłem w piżamkę nie dając rodzicom pretekstu do myśli, że ich syn wybywa dziś na noc.
Nie wiem po co w ogóle tak kombinowałem, przecież jestem już dużym chłopcem…
Poszliśmy pod „Złotego Jelenia”, do „la hawany”, „Coffee Planet” skąd wyrzucili nas o 3 nad ranem. Z braku laku trafiliśmy do „Zielonego Koguta” a o 7.00 witaliśmy słońce na pl. Katedralnym.
Jeszcze nigdy wcześniej nie byłem pijany o tak wczesnej porze, gdy wróciłem do domu mój brat właśnie zaczynał śniadanie – nawet nie zauważył, że nie nocowałem w domu…

Dodaj komentarz

zaslyszane, przeczytane, zapamietane

– tylko na to ccie stac? Slyszałem lepsze teksty od 15latków
– o czym ja bede z kims takim rozmawial? O Pokemonach? O tym ktory Power ranger jest silniejszy?
– oczy mnie bolą… od twojego blasku
– facet, któremu wyrósł kutas
– To świetne imię. Podoba ci się ? Powinieneś usłyszeć mój numer telefonu.
– orgazmodrom
– mężczyzna w wieku geriatrycznym
– Pomyśl nad tym poważnie a do tego czasu uznaj tą rozmowę za pożeganie
– Oszczędnie gospodarowałem prawdą
– To nie jestes sad kapturowy, probuje dowiedziec sie o nazwisko urzednika
– Jesli to jest desperacja to chcialbym ja zobaczyc w ekstazie
– Nie badz taki madry, ta rola jest juz obsadzona
– Jestes sam? Juz nie
– Dobrze wiec mnie zabij, sciagalem jeszcze na angielskim, kradlem reczniki w hotelu i przechodzilem na czerwonym swietle
– Jestem dobrym sluchaczem. Jak na razie tylko mowisz…
– Widzac w jaki sposob gotujesz, ciesze sie ze nie spedzilem z toba Swiat
– Chce z toba porozmawiac. ciekawe czy ja tego chce…
– Dla Ciebie szczytem wielkiej literatury jest znak stopu
– To ze jestem z toba spokrewniony nie znaczy ze jestem glupi
– Nic o Tobie nie wiem pomijajac magiczne nazwisko
– Gotowka czy platik?
– To chyba postmodernistyczne poczucie zmian polaczone z czystym klasycyzmem, nie mozna tez przeoczyc wplywu renesansu z domieszka romanizmu, ktory wywoluje skojarzenia w czysto modernistycznym stylu
– Jak wolisz? szybko i bezwglednie, powoli i osytroznie, na stojaco czy na siedzaco?
– Czy prezes pana oczekuje? chyba ze jest jasnowidzem…
– Zaplacisz mi za to! Dopisz to do mojego rachunku
– Jest wiele podniecajacych rzeczy. Czy ktos juz zglebil ta kwestie?
– To nie w twoim stylu. potraktuje to jako komplement
– Jest pani bardziej interesujaca niz ja. Prosze pozostawic to do mojej oceny.
– Wyszedlem bo szampan byl zwietrzaly, kawior zepsuty a niektore osoby z towarzystwa wyjatkowo nudne
– O co poszlo? Nic chcial tylko autograf
– Kiedy bede potrzebowal rady sam Cie o nia zapytam
– Mozesz przespac sie w mojej sypialni, jutro ja zdezynfekuje
– Potrzebujesz mnie. Zapomniales ze mam siebie i to mi wystarcza
– Nie Ty prowadzisz ta firme. Ktos musi
– Wiedzialem ze psuje sie pogoda,ale ze nadchodzi huragan…
– Aha i nie przesylaj mi kwiatow, dusze sie od ich woni
– Przed strzalem okryj futeralem
– To jest ten maz pedal? A dostales kiedys od pedala?
– Moze twoje pieniadze sa zielone, ale ty jestes nadal czarny
– Milo Cie znow widziec. Wiem ze nie jest Ci milo, ale dziekuje za uprzejmosc
– Masz tu czek na 100 tys i nie oblej go lazami bo zalejesz atrament
– Ja nie chche czegokolwiek, ja chce wszystko
– A przy okazji, ladny stroj, swietna jakosc, skoro nosisz go przez tyle sezonow
– Jaki jest twoj slaby punkt? Inteligencja…?
– Czy wiesz ile niewinnych zwierzakow zabito zeby zrobic to futro? A wiesz z iloma bogatymi ”zwierzakami” musialam sie pieprzyc zeby je dostac?!
– Prawie? Prawie to mozna powiedzic w zabawie a nie w firmie
– ..i bedzimy mieli mnostwo dzieci. O ile jeszcze nie zapomnial przepisu.
– Graal musi istniec, bez niego wyprawy krzyzowe bylyby tylko kampania reklamowa na rzecz papieza
– Wiesz co to Sw Graal? Szklanka na sok z Chrystusa
– Idz do diabla. Nie mam czasu isc do piekla
– Chce zlozyc Ci propozycje nie do odrzucenia. jestem na nia otwarty. Mowie o interesach. Szkoda.
– To jeden z niewielu momentow kiedy masz racje
– Kawy, herbaty, zatanczymy?
– Panska garderoba jak i panskie maniery pozostawiaja wiele do zyczenia
– Mowi pani w imieniu meza? On nie bylby taki uprzejmy.
– Ten pokoj wyglada jak stacja metra
– Matka traktuje mnie jak sperme, ktora zlosliwie przedostala sie przez srodki antykoncepcyjne tylko po to by jak pirania zniszczyc jej zycie
– Sprawdz czy nie ma Cie w pokoju obok
– Nie jestes mily. Wcale sie nie staram.
– Jesli to ma byc telefon obsceniczny to musisz glosniej oddychac
– Gdyby Mojzesz zobaczyl Twoja twarz mielibysmy 11 przekazan
– Szybciej bym sie piachu najadla niz dala Arabowi
– Co jej sie stalo? Sam chcialbym to wiedzic. Czy dzisiaj jest pelnia?
– O ktorej przyjedzie pan po mnie na obiad? Zakladam ze pan to zrobi
– Zalatwisz kontrakt to popierdujesz przez caly tydzien. Czego ty nie dokonales, ah ale z ciebie figura, chodzcie naucze was zuc gume. A jak twoj kumpel zalatwia kontrakt to gorycz…
– Ja sie z nim nie spotykam, nie sypiam, ja go tylko przymierzam
– Co to za pierdolona Arka Noego same pary
– Mogę zabrac plaszcz? Jasne ale spodnie zatrzymam
– Misio pysio zazdrosnisio
– Bzyknęliśmy się, nie było romantycznie ale faceci w końcu z trudem werbalizują uczucia
– Pada deszcz, gdyby to był francuski film zaraz byśmy się zenili
– Jeśli zaminisz się w taka cholerna zonke to go zabije
– Jedni szukają facetów metodologicznie, jakby szukali pracy a ja wyznaje teorie chaosu
– Kiedy wszystko idzie dobrze robimy się podejrzliwi, czy sprawy musza się komplikowac, żebyśmy uwierzyli? Wmówiono nam ze prawdziwa miłość jest trudna, pelna przeszkod i ze zadko zyje się dlugo i szczesliwie
– Przypomnial mi o tym czego nie mogę miec
– Jest tak zblazowany ze nie dostrzega flirtu
– Jeśli on jest dziwka to co powiesz o mnie?
– Wróciłem skatowany, usta mnie bolaly pieprzylem się w każdy możliwy sposób
– Czy te ostatnie 2.5 godz Nic dla niego nie znaczyly
– Forsa to wldza, sex to wladza wiec forsa za sex to tylko wymiana form wladzy
– My life is a blur Of rich men, designed clothes and luxury hotels
– Międzynarodowy imprewizowicz, dziwka z paszportem
– Zajecia wyrównawcze
– Nie miałem zamiaru uprawiać seksu tylko seksownie wyglądać
– Wiktoriańskie poglady
– Dobry seks może się wydarzyc z kims kogo nie lubisz albo nie pamiętasz
– Było ekstra ale ja się nie znam
– Zaprosze go na kolacje i na tomografie odbytu
– Moje majtki zyja wlasnym zyciem tak jak mój fiut
– Jeden z tych wspolwspaczy którego wstydziłbym się przedstawic swoim znajomy
– Umowielm się na kolacje i do kina, podarowaliśmy sobe i jedno i drugie, zostane przeklęty za seks na pierwszej randce
– Sex nie jestem moim ulubionym daniem no ale czasami zamawiam, może jestes na kolanach ale masz go w garści
– Jestem poeta uwiezionym w ciele prawnika
– Jest otwarty jak sklep całodobowy
– Widzialaes jego wypukłość w spodniach? To ochraniacz bo każdy krol ma swego ochroniarza
– Praktycznie wszystkie znajmosci sa oparte na kłamstwach i wzajemnie akceptowanych zludzeniach

Opublikowano Brak kategorii | Dodaj komentarz