Odnaleziona epistolografia – 4

Moja jedyna koleżanko z piaskownicy i przedszkola,

Jako że mój brat dokształca się z języka polskiego u Twojej mamy, która wykazuje niesamowitą cierpliwość dla tępoty mojego brata, postanowiłem skrobnąć do ciebie kilka słów. Na AE życie mi jakoś płynie. Sesja się zbliża a ja robię problem z nauczeniem się kilku tematów z podstaw zarządzania na zwykłe koło. Jak tak dalej będzie to cienko się widzę w styczniu. Na szczęście okazało się, że jestem zwolniony z egzaminu z prawa gospodarczego, bo zdawałem ten egzamin na wieczorowych. Grupa jak zwykle ma mi to za złe i ciągle domaga się załatwienia testów z poprzednich lat. Przepraszam, lubię być w centrum zainteresowania, ale nie bycie pod ciągłym ostrzałem. Z całych uczelnianych zajęć najbardziej podoba mi się laboratorium z języka angielskiego z magister K., która chyba wreszcie cieszy się, że ktoś się u niej tego języka chce uczyć. Najgorzej, że jej się tylko tak tylko wydaje, bo ja przerabiałem te unity na wieczorowych, więc za bardzo nie mam co się starać o dobre oceny. W tamtej grupie też narobiłem sobie wrogów, bo nikt nie lubi kujonów (to miał być komplement dla mnie). Ładny ze mnie kujon – bez stypendium. Na włoskim wszystko jest va bene. Ostatnio musiałem napisać opowiadanie o mordercy na ocenę. Po tygodniu La Kudela oznajmiła, że w mojej pracy jest bardzo dużo błędów (w pozostałych u innych osób też) i będzie musiała obniżyć nam oceny. Obawiałem się, że dostanę 3 albo 3.5 w najlepszym przypadku 4= a tu 4.5 pół jak ja kocham swoją panią od włoskiego i vice versa.

Ze znajomych ostatnio widziałem się z Pawłem B. Studiuje i ma się dobrze. Na wakacje chce tak jak ja, pojechać do Ameryki, aby odczuć na własnej skórze smak przygody i wolności.

Jak podobać się kaseta? Jakie są twoje ulubione piosenki?

Obejrzałem ostatnio Miasto Aniołów i byłem trochę rozczarowany. Byłem w kinie na Eyes Wide Shut i znowu pudło. M&Ms bo z nimi byłem oznajmiły, że zgorszonego nic nie zgorszy.. Przyznałem im rację.

Wiesz, że Spawarka ma teraz czarne (fachowo wy kobiety mówicie na to brunetka) włosy, krótkie do ramion i wygląda całkiem całkiem? Lepiej niż w pomarańczowych o niebo!

Mariusz ciężko pracuje i studiuje – mówię ci będą z niego ludzie.

Nie mam żadnych planów na Sylwestra 2000 choć propozycji jest wiele.

Nie wiem czy wiesz, ale moja babcia jest w szpitalu. Z powodu choroby tematu wigilii a tym bardziej Sylwestra w ogóle się nie porusza. Rodzice nigdzie się nie wybierają, brat też nie. Mnie niby wolno, ale jakoś nie chce mi się bawić. Nie żebym przeżywał chorobę babci, po prostu nie mam ochoty uczestniczyć w tej paradzie próżności 1 stycznia.

Czy nie wydaje ci się że gadam jak stary zrzęda? Chyba mam migrenę….

Moje życie toczy się między uczelnią, szczególnie z stołówką i laboratorium komputerowym a kolejnymi odcinkami „Klanu”. Ostatnio na bardzo nudnych półtoragodzinnych ćwiczeniach, na olbrzymim papierze kancelaryjnym narysowałem drzewo genealogiczny rodziny Lubiczów a po każdym imieniu bohatera opisałem w kilku słowach o tym co wydarzyło się w ostatnich odcinkach. Koleżanki, które mieszkają w akademiku i nie mają telewizora prawie nosiły mnie na rękach, za te istotne dla ich rozwoju psychofizycznego informacje.

M. kursuje lepiej niż Poczta Polska pomiędzy Żmigrodzką a Żubrzą, więc skorzystaj z jego usług kurierskich. Jest szybki no i robi to za darmo. W razie czego można zawsze reklamować albo opieprzyć za spóźnienie.

Pozdrawiam

P.

Informacje o saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii podroze i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s