myśli pisane po pijanemu

wróciłem z Koguta i Guinnessa, było super, wyskakałem się z K i A, piwo się lało ale nie jestem bardzo pijany…

Spotkałem P. był jakiś taki smutny, chciałbym moc mu pomoc, ale dopóki sam nie rozwiążę swoich problemów nie mam po co do niego dzwonić. Chce zamieszkać z T. – palant, będzie tego żałował za kilka miesięcy, jak mam mu o tym powiedzieć???

Jestem sam.
Jestem tak zmęczony że już nawet nie mam siły płakać. Chciałbym moc usiąść i popłakać sobie, dzień, dwa żeby moc wreszcie podnieść się z tego żałosnego stanu…
Po prosty żenada.
Ale będzie dobrze, w końcu musi być lepiej.

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Brak kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 Responses to myśli pisane po pijanemu

  1. Nieznane's awatar robin pisze:

    Czesc Saberq….
    Biedaku ty moj wroclawski samotny… Masz racje, zeby pomoc komus, najpiwerw musisz pomoc sam sobie, a wtedy moze sie okazac, ze osoba, ktorej chciales pospieszyc z pomoca, tak naprawde calej jej od ciebie ani nie oczekuje ani nie potrzebuje… Tylko nie popadaj wtedy w rozterki typu „ze za pozno chciales mu pomoc”… To nie tak…

    Wczoraj bylem na Wladcy Pierscionkow…jesli jescze nie zdecydowales sie odwiedzic sali kinowej goraco polecam… wspaniale widowisko dla oka i … dla ducha…kazdy, powtarzam KAZDY znajdzie tamm cos, co kaze mu sie zastanowic nad zyciem, nad relacjami miedzy ludzmi. Kwestie przyjazni, kwestie rozdarcia duszy czowieka miedzy dobrem i zlem, ciagla walka miedzy mroczna i jasna strona ludzkiego umyslu. Moze wiele osob ogladajac ten fim nie wnika w glab przeslania, ktore on ze soba niesie, choc jest omo tak, proste a jednoczesnie tak… oczywiste, ze przez ta oczywistosc NIEZAUWAZALNE. Boze… jacy ludzie sa glupi, czyz nie?

    Motto na dzis: ” Ludzie, ktorych spotykamy na drodze naszego zycia nie sa ani przyjaciolmi, ani wrogami…ci ludzie to nasi …NAUCZYCIELE” (R.P.).

    Pozdrawiam serdecznie mucho i sciskam goraco.
    Robin

  2. Nieznane's awatar angeltwin pisze:

    kurwa piotrek , ja tez jestem sama i jakos daje rade. dzisiaj bibka sie szykuje niezła – 2 litry martini i wódzia:)))ale musze być grzeczna. tak wic przez ten czas zapomne o małych problemikach ze starymi i etc. buziaki z Kielc

Dodaj odpowiedź do angeltwin Anuluj pisanie odpowiedzi