Miałem dziś ciekawy sen.
Śniło mi się że byłem na jakimś spotkaniu albo imprezie gdzie było pełno osób. Siedziałem sobie na podłodze, gdy kątem oka zauważyłem, że ktoś wchodzi do salonu obok i włącza film z kasety video. Co od razu przykuło moją uwagę do telewizora to widok mnie samego, na balu przebierańców w przedszkolu „Na misiowej polanie” gdy miałem może z 6 lat. Byłem przebrany za kowboja, miałem ekstra skórzane spodnie, kamizelkę ze złotą gwiazdą szeryfa i brązowy kapelusz na głowie. Tańczyłem razem z Ewką Giefert, która była wtedy przebrana z księżniczkę z długim welonem. Oprócz siebie rozpoznałem innych swoich kolegów z tamtych lat: Przemka, Michała, Jacka, Krzyśka. Wszyscy bawiliśmy się wtedy na tym balu.
Wszystko było dokładnie jak na zdjęciach w moim albumie.
Wstałem żeby przyjrzeć się bliżej i palcem zacząłem pokazywać wszystkim osobom wokół, który to jestem ja na tym filmie.
Potem na korytarzu spotkałem dawną wychowawczynię i dyrektor przedszkola panią Magdę. Kiedyś miała krótkie mocno czarne włosy a teraz była tlenioną blondynką i twarz miała jakby starszą.
Podszedłem do niej i powiedziałem, że jestem tym chłopcem z filmu. Popatrzyła na mnie i zapytała: „Jarek? Jarosław Sambor?”
Pokiwałem przecząco głową.
Dopiero przy drugiej próbie odgadła kim jestem, powiedziała to jednak bez entuzjazmu.
A teraz moje pytanie za 3 punkty: Kim jest ten Jarosław Sambor? Skąd się wziął w mojej głowie?

i jak z tym snem ? co dalej ?
ja tak się nazywam….