Dlaczego ludzie się pobierają?

Potrzebujemy mieć świadka naszego życia.
Są miliardy ludzi, co naprawdę oznacza pojedyncze życie?
W małżeństwie składa się obietnicę zajęcia się wszystkim – rzeczami dobrymi, złymi, okropnymi, doczesnymi…
Wszystkimi, przez cały czas, codziennie.
Mówi się: „Twoje życie nie upłynie niezauważone, bo ja je dostrzegę. Twoje życie nie minie bez świadków, bo ja będę jego świadkiem”.

Nieznane's awatar

About saberblog

Sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, chyba rzeczywiście urodziłem się w czepku, mam poukładane priorytety i co chyba najważniejsze, podążam za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo dzięki niemu mogę przyglądać się sobie, swoim emocjom, a przy okazji także całej reszcie świata. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym i to naprawdę przyjemne uczucie - zrobić w życiu coś dla siebie, czasem nawet wbrew temu, co mówią inni, wbrew temu, co wypada, co należy, co trzeba. Czasami mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracę, chwilę temu wyemigrował z Polski, rzucił wszystko i ruszył w podróż dookoła świata, akbym dopiero co odwiedził kolejny, sto któryś kraj. A innym razem łapię się za głowę i myślę: ile to już lat minęło? Ile rzeczy wydarzyło się po drodze? Czas jest fascynującą materią - bezkresną, nieuchwytną, a jednak zostawiającą po sobie ślady, lubię obserwować własne emocje, ale też emocje innych ludzi. Może właśnie dlatego ten elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę regularnie. To zresztą jedna z niewielu rzeczy, które robię w życiu naprawdę systematycznie, bo z obowiązkowością zazwyczaj jestem trochę na bakier. Zdarza mi się wracać do wpisów sprzed roku czy kilku lat i wtedy często odkrywam coś ciekawego: patrząc na tamten czas z perspektywy zaledwie dwunastu miesięcy, nagle widzę, jak bardzo był wypełniony, ile się wydarzyło, ilu ludzi pojawiło się na mojej drodze, ile emocji zostało gdzieś zapisanych między kolejnymi akapitami. Myślę, że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi w życiu takiego mojego własnego „pionu”. Czegoś, co pozwala mi na chwilę się zatrzymać, spojrzeć wstecz i złapać właściwą perspektywę. A tak zawsze mogę wrócić do przeszłości i z pewnego dystansu zobaczyć, czy udało mi się zrealizować to, co sobie zamierzyłem, mogę sprawdzić, gdzie popełniłem błędy, co zrobiłem dobrze, a przede wszystkim - przypomnieć sobie te wszystkie dobre, czasem zupełnie niepozorne chwile, których byłem uczestnikiem. I chyba właśnie za to najbardziej lubię pisać, aby nie pozwolić, by życie, które tak szybko płynie, zbyt łatwo mi umknęło.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Brak kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 Responses to Dlaczego ludzie się pobierają?

  1. Nieznane's awatar m pisze:

    dlaczego jest tyle rozwodów?

  2. Nieznane's awatar slonce twoje pisze:

    pozdrowionka z holandii,cmokcmokcmokkkkkkkk

  3. Nieznane's awatar ws pisze:

    misiu moj najkochanszy – wiesz to cos zapisal jest tak niewyobrazalie zawile – choc wydaje sie proste ze sama nie wiem – chyba nie wychodzimy za maz po to by miec swiadkow lub byc swiadkami na to wszystko co sie dzieje – lecz po to by stworzyc komorki spoleczne 9coz za romantyzm) uwazam ze malzenstwo to jest dziwny wytwor ludzkiej wyobrazni w ktory popadamy ze wzgledu na stereotypy lub bezpieczenstwo dziecka – jednak ( raczej nie czesto) zdarza sie ze malzenstwo tworzy naprawde cos swietnego – i to wtedy ma sens…

Dodaj komentarz