Przez cały dzień myślałem o tym by wreszcie wrócić do pokoju hotelowego i spokojnie przejrzeć materiały ze szkolenia. Na piątek zapowiedziano nam egzamin z części teoretycznej przejmowanego systemu rozliczania pracowników. Skończyliśmy zajęcia, o 17 ale praktycznie do 20 wszyscy zostaliśmy w firmie żeby wyjaśnić nasze wątpliwości a propos materiałów, które dostawaliśmy w trakcie. Zaczęły się piętrzyć przed nami problemy i niejasności, w konsekwencji gdy wreszcie wyszliśmy z budynku każdy z nas marzył o tym by wrócić do pokoju, wziąć prysznic i w spokoju pomyśleć nad wszystkim i jakoś to ogarnąć.
Razem z M wyszedłem na chwilę na fajkę, potem zeszliśmy na 5 min na piwo do hotelowego baru no i…
Spotkaliśmy Polaka z oddziału naszej firmy, z którym zabalowaliśmy do 1 w nocy, potem doszedł do nas jeszcze szef ISO, nasz menadżer i imprezka sama się rozbujała…
Nie uczyłem się niczego, nie zdążyłem, rano miałem kaca a egzamin napisałem na chybił trafił…
Ponoć głupi ma szczęście.
Archiwum
Tagi
- Afganistan
- amore
- Anglia
- Arabia Saudyjska
- Australia
- Austria
- Azerbejdżan
- Bahrajn
- Bali
- Brazylia
- Chile
- Chiny
- Chorwacja
- Ekwador
- emigracja
- Estonia
- Fidżi
- Filipiny
- Francja
- GH
- Gruzja
- Hawaje
- Hiszpania
- Holandia
- Hongkong
- Indie
- Irak
- Iran
- Irlandia
- Japonia
- Kanada
- Karaiby
- Katar
- Kazachstan
- Kirgistan
- Kolumbia
- Liban
- Libia
- Malezja
- Malta
- Mądrości
- Niemcy
- Nowa Zelandia
- Oman
- Pakistan
- Palau
- Panama
- Peru
- podróże
- Polinezja
- Portugalia
- praca
- RTW
- Serbia
- Seszele
- Singapur
- St. Maarten
- studia
- Syria
- Szwajcaria
- Tadżykistan
- Tajlandia
- tanzania
- Turcja
- Turkmenistan
- USA
- Uzbekistan
- Warszawa
- Wietnam
- Wrocław
- Wyspy Cooka
- włochy
- Zanzibar
- ZEA
- związek

to kiedy ty znajdziesz czas a rozrywki innego typu:)hehehe
kochanie, zaserwuj sobie seksik na relaksik
czekam na ciebie!!!