Turyn – dzień 2

Rano obudzil sie pierwszy, wstal, rozsunal wielkie okiennice. Do pokoju wpadly promienie slonca i rozniosly sie dzwieki ulicy. Jak zauwazyl ze pol sniety otwieram jedne oko z radosna mina ryknal ‚Nessun dorma’ w wykonaniu ktorego nie sposob zapomniec. Na sam jego spiew wzdrygnelo mi cialo, w myslach przeszly mi ‚kurwa ja pierdole’ a potem zdzelilem go przez glowe. Zaaranzowalismy potem sesje pod tytulem Wodz Dluga Dzida wraca z polowania z ubitym lososiem na ramieniu i wita sie ze swoja squaw.

Kocham Wlochy za sklepy otwarte w niedziele!!! Nie udalo mi sie pozbyc mojego nawyku przeliczania wszystkiego: koszulka polo – pol pensji, buty z wytloczonym logo – pensja, pensja czyli miesiac pracy, marynarka w krate – kilka miesiecy, kurtka – pol roku albo roczna emerytura mojej babci, ale ile tak mozna, w koncu kiedys sie przyzwyczaje. Wlosi sa najlepiej ubranym narodem w Europie, wygladaja jakby lans mieli wpajany od malenkosci, ktory potem zostaje w nich bez wzgledu na wiek.

Jego zwyczaj spiewania arii z oper, podczas prowadzenia auta, kiedy ja podziwiam widoki, probujac sie zrelaskowac, czasem mnie rozwala, nie wiem, jak mu to powiedziec, zeby jednak przestal, im bardziej to w sobie tlumie, tym bardziej mnie to jego spiewanie denerwuje, nic jednak nie mowie, nie chce go tym dotknac czy zranic, spiewanie jest dowodem ze on akurat ma dobry humor. Na razie nie ma miedzy nami dosow, fum, unikania spojrzenia, wszystko pokryte jest skorupa grzecznosci.

Informacje o saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii podroze i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s