Berno – dzień 291

Wracaliśmy razem z V z naszych czwartkowych lekcji włoskiego, kiedy w autobusie dopadł mnie telefon z Polski.
Moja M zakomunikowała mi, że wychodzi za mąż. Moja M spodziewa się też dziecka.
M – przygotowuje się do nowej roli – żony i mamy.

Obiecałem, że przylecę na jej wesele, choć więcej czasu spędzę w podróży niż skorzystam z okazji pobytu we Wrocławiu.
M wychodzi za mąż pierwszy raz, przy kolejnych weselach z jej udziałem pomyślę dwa razy nim kupię bilet…

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Brak kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

1 Response to Berno – dzień 291

  1. Nieznane's awatar M pisze:

    ta końcówka notki była chyba zbędna;)
    pomysle nad tym Piotrusiem w takim razie…:):):):)wrr:)

Dodaj odpowiedź do M Anuluj pisanie odpowiedzi