Poznań

Poznań – miasto doznań.
…niestety za pieniądze i na dodatek trzeba importować ze stolicy.

Gdy samolot zbliżał się do lądowania na Ławicy pomyślałem „ale ta Polska jest rzeczywiście ładna” a nigdy wcześniej nie miałem podobnych myśli. Sympatyczne dziewczyny w Sheratonie dwoiły się żeby dogodzić klientom, ale pewnie snuły już w myślach plany wyjazdu do Anglii albo Irlandii.
Przypadkowo wybrany dentysta okazał się gawędziarzem i fanatykiem własnego zawodu a w związku z tym, ze uwielbiam takich ludzi to zapowiedziałem się u niego znowu na jesień.
Polska choć upalna, byle jaka i nieznośna obudziła we mnie sentymenty i dziwne uczucie nostalgii.

M sprzedał akwarium, które kupiliśmy 2 miesiące temu. Najbardziej żal nam rozstania z Rocco, który nie potrafił przepuścić żadnej rybce.

Niezaplanowane służbowe wyjazdy wreszcie przestały być uciążliwe dzięki pokładanemu we mnie zaufaniu mojego banku.

W pracy szykują się zmiany, ale na razie okazuje umiarkowany optymizm i za bardzo się nie emocjonuje.
Wczoraj szefowa wręczyła mi premie. Przewodniki już zakupione a miejsca warte zobaczenia zafiszkowane.
Za miesiąc zabieram M na wakacje do egzotycznego Kind Villa Bintang.

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Brak kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

1 Response to Poznań

  1. Nieznane's awatar madi pisze:

    dobrze że M sprzedał akwarium. po cholere ci złota rybka, ty i tak sie w czepku urodziłeś:):):)

Dodaj odpowiedź do madi Anuluj pisanie odpowiedzi