Niewiele rzeczy mnie tak rozczula jak typowo polskie połączenie kompleksu wyższości z kompleksem niższości.
Wiary we własną wyjątkowość i niewiary w siebie.
Wszystko w porównaniu z mitycznym Zachodem i w kontekście budzącego strach, ale tez służącego odreagowaniu kompleksów Wschodu. Gdybyśmy jako nacja byli pewni swoje wartości, nie imponowałyby nam najmniejsze przejawy zainteresowania ze strony Zachodu. Z kolei gdy to zainteresowanie okaże się nie takie, jakiego byśmy oczekiwali, nie kwestionowalibyśmy intencji czy kompetencji ludzi stamtąd.
W Londynie czuje się atmosfery leku i niepewności, słyszy się o zwolnieniach, braku możliwości zmiany pracy niepewności następnych miesięcy. Na konferencji wytrzymałem kilka godzin po czym zaszyłem się w zaciszu pokoju hotelowego gdzie mogłem w spokoju popracować. Następnego dnia znowu zboczyłem z trasy do Earl’s Court Exhibition Center by zrelaksować się filmem o dinozaurach w wersji 3D w Muzeum Nauki.
Wieczorem, nowopoznany kolega o czekoladowej skórze i dużych namiętnych ustach, pokazał mi świetny miejsce na kolacje we dwoje. Kensington na zawsze pozostanie dla mnie niepowtarzalnym i klimatycznym miejscem w Londynie.
Archiwum
Tagi
- Afganistan
- amore
- Anglia
- Arabia Saudyjska
- Australia
- Austria
- Azerbejdżan
- Bahrajn
- Bali
- Brazylia
- Chile
- Chiny
- Chorwacja
- Ekwador
- emigracja
- Estonia
- Fidżi
- Filipiny
- Francja
- GH
- Gruzja
- Hawaje
- Hiszpania
- Holandia
- Hongkong
- Indie
- Irak
- Iran
- Irlandia
- Japonia
- Kanada
- Karaiby
- Katar
- Kazachstan
- Kirgistan
- Kolumbia
- Liban
- Libia
- Malezja
- Malta
- Mądrości
- Niemcy
- Nowa Zelandia
- Oman
- Pakistan
- Palau
- Panama
- Peru
- podróże
- Polinezja
- Portugalia
- praca
- RTW
- Serbia
- Seszele
- Singapur
- St. Maarten
- studia
- Syria
- Szwajcaria
- Tadżykistan
- Tajlandia
- tanzania
- Turcja
- Turkmenistan
- USA
- Uzbekistan
- Warszawa
- Wietnam
- Wrocław
- Wyspy Cooka
- włochy
- Zanzibar
- ZEA
- związek
