Jeszcze a propos Amerykanów

Nie są tacy znowu biedni i nie ma się co nad tym rozczulać, bo to oni robią interesy takie, że gdyby nie administracja Busha Jr., to recesji tak dużej w Stanach by nie było. A i tak nadal żyje im się o niebo lepiej niż np. w Polsce.

Sondy ośmieszające poziom inteligencji przeciętnego Amerykanina są tak infantylnie tendencyjne, że nie chce się nawet oglądać. Wybiera się tylko odpowiedzi ośmieszające i upokarzające, żeby na siłę podtrzymać naciąganą tezę. To jakby pokazywać sondaże rodem z programu ”Podróże z żartem” – Można by na ich podstawie powiedzieć, że 100% Polaków to debile i nie znają się na geografii. Dla Amerykanów część wiedzy jest zbędna do codziennego życia i do tego, by zrobić zakupy odwieźć dzieci do szkoły i pojechać dla relaksu na Hawaje.

Nieobiektywizm w mediach i pokazywanie zaburzonego obrazu to niezdrowy objaw ”jaranie się” tym, świadczy tylko o niewiedzy.
Ale wyzywanie ich od opóźnionych i wyszydzanie to gruba przesada, bo się tak umieli ustawić, że mają to, czego potrzebują: i wakacje, i czas relaksu, i pieniądze i kariery. A jak im potrzeba mózgów do myślenia, to zmniejszają restrykcje wizowe dla inteligencji z Chin, Europy, Japonii i biznes się kręci.
Amerykanie to naród przewrotny, ale sprytny, i na pewno nie głupi.

Informacje o saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Jeszcze a propos Amerykanów

  1. sotion pisze:

    … maja przywary jak wszyscy ale zeby od razu głupi..?!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s