Prosta filozofia świata i życia czyli amerykanski punkt widzenia

Gdyby na świecie panowały wyraźne reguły: kto więcej posiada, kto wstaje wcześniej rano i jest bardziej pracowity, kto jest zdolniejszy, kto jest sprytniejszy, kto urodził się bogatszy, ten powinien mieć lepiej i więcej posiadać. W Ameryce pot pachnie potem, perfumy luksusem, na które trzeba ciężko zapracować. Lepsi mają mieć lepiej, lepsi z urodzenia, lepsi z pochodzenia, lepsi z własnej pracy, także ci lepsi tylko przez konstelacje szczęścia lub przez przeznaczenie. To jest sprawiedliwe i nie interesuje nikogo zupełnie, że jakiś biedny chłopiec z wiochy zabitej dechami pisze lepsze wiersze niż Czesław Miłosz czy Szymborska, ale nie ma pieniędzy na znaczek żeby je wysłać wraz z podaniem na uniwersytet. Niech wpadnie w końcu na pomysł, aby pójść pieszo pod budynek tego uniwersytetu, ‘’niech wiec podniesie wreszcie swoją dupe, pomoże trochę swojemu przeznaczeniu i ruszy w drogę. Niech wyruszy choćby miał tylko jedną nogę’’
Bycie biednym jest przykre, ale ma jedną zaletę, której rzadko, kiedy doświadczają bogaci. Biedni ludzie są przeważnie obdarowani czasem, gdyby czas można było sprzedawać, to bardzo szybko biedni byliby bogaci, ale nie można i biedni go marnotrawią.

Informacje o saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s