potrzeba zmian i tęsknota

Myślę o powrocie do Polski, rozmyślam dużo o jakiejkolwiek zmianie w swoim życiu i gdyby nie M. pewnie szybciej bym się zdecydował.
Wciąż ciężko pracuję, choć tak naprawdę nie muszę. Codziennie ‘’buduję’’ coś nowego, codziennie coś nowego odkrywam i czegoś nowego się uczę. Poznaje też niesamowitych ludzi. Realizuje swoje małe i większe marzenia i to mnie najbardziej inspiruje.
Może trzeba pomyśleć o spłacie długu, który dał mi los? Jeżeli ktoś miał szanse i z niej skorzystał, to później ma niejako obowiązek zaszczepienia wśród innych wartości, które posłużą rozwojowi ich samych – to byłaby spłata mojego długu. Nie wiem, pewnie przesadzam, bo co ja komu niby jestem winny…
Przeczytałem ostatnio, że poziom frustracji i nieszczęścia w narodzie przelewa się na forach, blogach i w anonimowych komentarzach w sieci, ale najczęściej to ich twórcy sami są winni swojej beznadziei. Każdy człowiek – pod warunkiem, że jest zdrowy na umyśle, ma dwie ręce, dwie nogi i głowę – jest w życiu dokładnie tam, gdzie chce być. Gdybyś się urodził w Korei Północnej, gdzie nie możesz nawet wyjechać z kraju, to rzeczywiście jesteś w kompletnej dupie, jesteś ubezwłasnowolniony. Ale w Polsce, Austrii czy Stanach? Możesz zmienić wszystko : pracę, żonę, poglądy, nawet płeć – by stać się szczęśliwszym człowiekiem. Dlaczego zatem tak rzadko korzystamy ze swoich przywilejów?
W Szwajcarii alienuje się od Polaków, ich jadu, małostkowości i zawziętości, ale z drugiej strony brak mi naszej kultury i obyczajowości, brak mi Polski, bo w niej da się żyć jeśli ma się pieniądze i można liczyć na rodzinę i przyjaciół. A że czasem ktoś przebije mi w aucie opony albo napluje na maskę auta no cóż – taki już urok tego bagienka…

Informacje o saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

5 odpowiedzi na „potrzeba zmian i tęsknota

  1. sotion pisze:

    rozumiem tą tęskonte 🙂

    Możesz zmienić wszystko to prawda niestety często zapominana…

  2. whyme pisze:

    Ciesz się, że oplują – mnie na strzeżonym, podziemnym parkingu w Stolnicy tego Mega Mocarstwa Europejskiego wyryto szlaczki w lakierze z nienawiści do… rejestracji (auto było służbowe i spoza W-wy). 🙂

  3. saber-->whyme pisze:

    to moze rejestracje masz nie taka ja trzeba? moze numer komus do gustu nie przypadl albo literki jakas w podejrzane slowo sie ukladaja

  4. whyme pisze:

    Rejestracja była mega wiejska – jedna z podwarszawskich, północnych miejscowości. Sąsiad obok miał rejestrację z wioski konkurencyjnej, dlatego to jego podejrzewałem. Na szczęścię TAMTA rejestracja to już preszłość. Teraz mam bardziej cywilizowaną, bo z Mokotowa 🙂 I nikt się już nie dobiera do mego auta. 🙂

  5. saber-->whyme pisze:

    to widac ze awanasowales w drabinie spolecznej;) gratuluje. A na Mokotowie to zawsze fajni faceci sie kreca, ile razy tam jestem to mam na kim oko zawiesic

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s