chyba bateria mi siada

O ile kilka miesięcy temu nawet krótki urlop powodował u mnie całkowite naładowanie baterii, o tyle teraz poziom mojej energii obniża znacznie szybciej. Czasami nie mogę w nocy zasnąć i wydaję mi się jakbym zatracał zdolność relaksowania się po pracy a to kojarzy mi się głównie z symptomami wypalenia zawodowego.
Do noszenia biżuterii nazębnej zdążyłem przywyknąć, nauczyłem się znowu mówić, jeść, całować i robić rzeczy ustami tudzież językiem.
W dodatku odkąd zmieniłem dietę w ciągu kilku tygodni wyglądam apetyczniej. Nic nie smakuje lepiej niż smak chudnięcia…
W pracy dostałem projekt, wokół którego kręcę się po omacku próbując przeforsować przesunięcie jego ostatecznego terminu. Wszystkie ‘’świetne pomysły’’, które przychodzą z naszej amerykańskiej centrali zwykle nie nadają się do wprowadzenia od zaraz: albo niedopasowane technologicznie, albo mają się nijak do lokalnego prawa, podatków albo waluty, albo są po prostu z dupy wzięte, bo komuś się wydaje, że Europa to taka wielka wyspa. Od paru dni z telekonferencji przełączam się na telekonferencje rzeźbiąc swoje, w między czasie mam na szczęście zaplanowane spotkania, czasem nawet w tak urokliwych miejscach jak to w przyszły wtorek w Barcelonie.

Informacje o saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „chyba bateria mi siada

  1. sotion pisze:

    Moze trzeba baterie zamienić na akumulatory i bedzie po problemie…

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s