Zapier papier

Ponad 3 godziny opóźnienia miał samolot z Luksemburga do Berlina. Luxair co pół godziny informował pasażerów o kolejnym opóźnieniu startu, co doprowadzało wielu do szału, zwłaszcza że ani razu nie podano przyczyn. O 21.00 kiedy odleciał ostatni planowy samolot do Monachium myśleliśmy z R. że będziemy zmuszeni zostać tu na noc. Gdy w końcu ogłoszono boarding tłum ruszył do bramki, wszyscy sprawnie poupychali torby w lukach bagażowych, pozapinali pasy byleby tylko pilot mógł już wystartować i wtedy niespodziewanie spadł śnieg i trzeba było odśnieżać skrzydła samolotu… Straciliśmy kolejne cenne półgodziny, które smacznie przespałem, bo wypite w loungu wino chyba zaczęło działać…
Do hotelu Concorde dojechaliśmy po 23 i nie chciało mi się już nic tylko wziąć prysznic i czym prędzej wskoczyć do lóżka, które kusiło swoim rozmiarem…
Aki zaprosił nas z R na wieczór do Hasira. Choć po południu nie mogliśmy odmówić sobie z R przyjemności wstąpienia na ostrygi do KaDeWe nie objadaliśmy się domyślając się, że Aki jak zwykle stanie na wysokości zadania z wyborem miejsca na kolacje. Choć dzień wypełniony miałem spotkaniami i bieganiem z miejsca na miejsce to przed wieczorem znalazłem czas tylko dla siebie i spotkałem się z czekoladowym kolegą z afrykańskiego buszu żeby odświeżyć naszą kilkuletnią współpracę…
W Hasirze byliśmy już drugi raz a w tureckich smakach zakochałem się tak samo bardzo jak w libańskich czy włoskich specjałach.
Aki zaciągnął nas później do baru w Waldorf Astoria na imprezę zorganizowaną przez Air France i Deltę, gdzie organizatorzy polewali głównie różowego sampana a na koniec jakiś firmowy koktajl na absyncie, który zmasakrował mi żołądek, że czułem jego smak jeszcze długo następnego dnia…
Spotkanie z Aki i R – tak, ale rozmowy o interesach o północy to już cios poniżej pasa, tym bardziej że panna z Air France za nic nie chciała mi odpuścić i zamęczała pytaniami o nasze trasy, ceny i możliwości podpisania kontraktu. Porozumiewawczo dałem znać, że chętnie bym się ewakuował na co Aki w końcu przystał zabierając nas do Harry’s baru w Grand Esplanade.
Są dni, kiedy uwielbiam swoją prace, ludzi z którymi pracuje i których spotykam, miejsca które mogę zobaczyć albo spędzić niezapomniane chwile w gronie świetnych imprezowiczów. Obiecaliśmy powtórzyć to znowu podczas targów w marcu.

Informacje o saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s