Bez komentarza

Matka bombarduje mnie wiadomościami żebym wszedł na skype. Świadomie ignoruje jej natarczywe smsy i dopiero dzień później wysyłam zaproszenie do rozmowy. Przez ponad kwadrans nie pojawia się online, dlatego dzwonię do niej na komórkę. Dowiaduje się, że mój brat próbując cos sobie wydrukować zawirusował im domowy komputer, który w rezultacie przestał działać.

Dzwonie do brata, żeby go opieprzyć wysłuchując historii…

Jak tylko wyszła z domu zrobić zakupy, zasiadł przed komputerem i zaczął buszować po stronach porno. Pech chciał, ze cos wcisnął, cos mu się samoczynnie zainstalowało a na monitorze pojawił się ogromny migający komunikat: twój komputer został zablokowany przez policje.
Wpadł w panikę, wyłączył komputer j zadzwonił do młodszego syna prosząc o pomoc. Ten akurat był w pracy, nie mógł przyjechać, dlatego wyrwał wieżę z okablowaniem i ukrył w bagażniku samochodu.
Gdy żona wróciła z zakupów i zapytała, co stało się z komputerem wymyślił na prędce historię o wirusie zwalając całą winę na młodszego syna.

Syn przyjechał z odsieczą dopiero po kilku dniach, uradowany ojciec pomógł mu podłączyć na nowo wszystkie kable i uruchomić komputer. Gdy włączyli przeglądarkę odtworzyli wszystkie adresy i hasła, które wpisywał ojciec: mokre ciuszki, wilgotne nastolatki, wąskie szparki…

Mój tato.

Informacje o saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Bez komentarza

  1. ~homiszon pisze:

    piękne – uśmiałem się do łez;)
    pzdr.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s