Poprawność polityczna albo prawda w oczy kole

Przed kilkoma laty amerykański ambasador na Filipinach stwierdził, że 40% turystów przyjeżdzających na wyspy robi to z powodu seks turystyki. Opinia publiczna zawrzała, rząd filipiński poczuł się urażony, interweniowało filipińskie MSZ, tłumaczyła się amerykańska rzecznik.

Moje doświadczenia niestety potwierdzają opinie pana ambasadora – burdel, łajdactwo i nagabywanie turystów to tutaj codzienność. Faceci sami wskakują do lóżka oferując tzw. masaż z ekstra serwisem, napalają się na Białych, ci bardziej odważni otwarcie proponują stawki a ci mniej odważni proszą jedynie o pokrycie kosztów dojazdu taksówką. I nie są to bynajmniej wychudzeni, zaniedbani, biedni chłopcy, ze slumsów, którzy sprzedają się, bo nie maja za co żyć, tylko pracujący, chodzący na siłownię, zadbani, atrakcyjni i wyrachowani kolesie, którzy bardzo dobrze wczuli się w reguły tej gry. W ciągu niecałej godziny na portalu dostałem prawie 100 propozycji „przyjaźni”, licznik wyświetleń mojego profilu szalał tak, że po pierwszym dniu zdecydowałem się założyć nowy, bo stary nieustannie zalewany był spamem seks ofert zawierających mniej lub bardziej biologiczne zdjęcia.

A to ze są bezpruderyjni i potrafią robić cuda w seksie to za to im chwała…

Chciałbym jeszcze kiedyś tutaj wrócić, zobaczyć malownicze pola ryżowe na południu oraz bajecznie wyglądające plaże na Wyspach Palawan, o których opowiedział mi przewodnik.

Informacje o saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii podroze i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s