Mediolan 24

Koleżanka z recepcji przyznała się, że nigdy jeszcze nie była w Mediolanie. Takie wyznanie po przeszło 8 latach życia w Bernie i z ponad 40. na karku sprawiło, że wraz z Audrey zgodnie stwierdziliśmy, że nie ma na co czekać tylko trzeba Biance pokazać stolicę Lombardii. Od pomysłu do czynów droga była już krótka. Pech tylko chciał, że Audrey nie mogła jechać akurat w ten jeden jedyny wrześniowy weekend, więc zaszczyt spędzenia całej soboty z Biancą padł na mnie. Z dwu miesięcznym wyprzedzeniem kupiliśmy bilety na pociąg i zarezerwowaliśmy hotel. W Mediolanie od maja trwa wystawa Expo i kupienie biletu na trasie Berno Mediolan graniczy z cudem, w weekendy nie ma miejsc w pociągach, choć SBB ponoć zwiększyło liczbę składów. 

Wyrwałem się wcześniej z biura symulując chorobę, o 18. spotkaliśmy się na dworcu w Bernie. W pociągu Bianca wyciągnęła butelkę mocno schłodzonego Moeta oraz przygotowała talerz serów, które to wyniosła z naszego firmowego lunchu, wszystkie te smakołyki rozłożyła po równo na pięknej tekturowej paterze bogato zdobionej winogronami. Wiedziałem co się szykuje, bo Bianca do estetka dlatego wcześniej w Coopie zakupiłem dla nas opakowanie plastikowych kieliszków do szampana. Na ich widok Bianca zapiszczała z radości. Zajeżdżało tandetą, ale liczył się efekt – połowa naszego wagonu patrzyła w naszą stronę z zazdrością obserwując jak dogadzamy sobie podczas 3godzinnej podróży do Mediolanu. Brakowało tylko kolorowych światełek, świeczek, muzyki i brokatu.

W Mediolanie ciepło jest nawet w nocy, w Bernie 3 stopnie a tutaj 15. Pojechaliśmy taksówką do Radissona wcześniej obfotografując budynek dworca, pociągu i przede wszystkim nas, bo koniecznie chcieliśmy podzielić się wrażeniem z Audrey. Na bieżąco prowadziliśmy dla niej fotorelacje, żeby czuła jakby tu z nami była.

W hotelu masa gości, ale udało się nam znaleźć miejsca przy barze, bo wieczór dopiero się zaczynał… Bianca zapoznała barmana, raz po raz czule szepcząc mu do ucha coś po hiszpańsku.

Miałem ambitny plan, żeby zostawić torbę w przechowalni na dworcu centralnym, kto by jednak przypuszczał, ze aby się do niej dostać trzeba odstać swoje w kilometrowej kolejce. Szkoda było nam czasu i energii stąd po Mediolanie chodziłem z torbą na kółkach, co w sumie okazało się wygodne, gdy kupiłem sobie dwie pary butów i miałem je gdzie schować.

Pod Duomo siedzieliśmy w kafejce na lampce prosecco, gdy zza rogu wyszła… Milenka, bo akurat spędzała weekend w niedalekim Bergamo. Było intensywnie….

Informacje o saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii podroze i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s