Kazbegi

Rankiem wraz z naszym przewodnikiem wybraliśmy się do miasteczka Kazbegi stanowiący główny punkt wypadowy w jedną z najbardziej spektakularnych a jednocześnie przyjaźnie dostępną grup wysokogórskich w całym regionie. 

Pierwszym przystankiem w naszej podróży była pocztówkowo ulokowana twierdza Ananuri ulokowana na brzegu rezerwuaru Zhinvali. Ananuri nie jest może wielką fortecą, ale stanowiła dla M pierwsze zetknięcie się z gruzińską architekturą. Nie byłby sobą gdyby nie musiał wszędzie wejść i osobiście spenetrować włączając w to dziury w ziemi które kiedyś wykorzystywane były jako tunele ewakuacyjne z twierdzy.

Wzdłuż bardzo malowniczej Gruzińskiej Drogi Wojennej mijaliśmy mnóstwo ciężarówek przewożących towary z Rosji do Armenii. Niektóre części trasy przebiegały przez bardzo wąskie i ciemne tunele, które przyprawiały nas o mocniejsze bicie serca.

Widok kościoła, którego sylwetka odcina się ostro na tle ośnieżonego masywu góry Kazbek to jeden z pocztówkowych symboli Gruzji. Nasz przewodnik wyjaśnił nam, że w jego kraju turystów uważa się za dar niebios. Nie mylił się, bo niejednokrotnie byliśmy zachwyceni ciepłem ich powitania, suto zastawionym stołem oraz obfitością wybornego wina.

Dojazd tam jeepem z napędem na cztery koła było przygodą samą w sobie, brodziliśmy w błocie, głębokich kałużach, huśtała autem na prawo i lewo bo droga pełna była dziur i wybojów. Podziwiałem niektórych śmiałków próbujących wjechać na górę autami osobowymi, po mimo że lokalni przewodnicy machali żeby zawrócili bo wysoko jest już tylko gorzej. Wytrzęsło nas za wszystkie czasy, ale była to niezapomniana frajda.

Udało się nam z pogodą, było chłodno ale przez cały pobyt świeciło pięknie mocne słońce dzięki czemu widoki mieliśmy niezapomniane.

Na lunch zatrzymaliśmy się w Rooms. Obiekt inspirowany jest rosyjskim ośrodkiem wczasowym, niegdyś ponoć spartański, dziś kusi nienagannie eleganckim wystrojem z ciemnego drewna a dzięki swemu położeniu na wzniesieniu – genialnymi widokami na dolinę. Niesamowite wrażenie robi długi taras z widodkiem na Kazbeg oraz równie długi hol urządzony niczym biblioteka a w nim piękny i szykowny bar. Zamiast chaczapuri i wina zdecydowaliśmy się na nieśmiertelne hamburgery, z których słynie to miejsce. Potem nie mogłem się zdecydować czy wolę chodzić i zwiedzać hotel czy spędzić czas na słonecznym tarasie z widokiem na góry. Nie wiem ile zrobiliśmy tam zdjęć, ale praktycznie wszystko wydawało się nam warte uchwycenia i zapamiętania.

Informacje o saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii podroze i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s