Zmiana planów

Planowanie wyjazdów zawsze leżało w mojej naturze, za to ostatnimi czasy z dużą łatwością przychodzi mi robienie przedpłat albo kupowania biletów lotniczych, wokół których później organizuje cały pobyt. Tak było z Jemenem i wyjazdem na Sokotrę. Kilkunastodniowy wyjazd połączony z pobytem w Kairze, zwiedzaniem wyspy, kilkoma noclegami pod gołym niebem, w spartańskich warunkach, za to blisko natury.

Z tego co opowiadali mi moi znajomi, hotel na Sokotrze to zwykły metalowy barak-kontener z pojedynczym łóżkiem, stołem, oknem, pseudo łazienką i bez klimatyzacji – bardzo podobny do tych, które spotyka się na placach budowy. Dodatkowo kilka nocy miałem spędzić w warunkach polowych, bez możliwości skorzystania z dobrodziejstw cywilizacji pt. łazienka i WC.

Okazało się, że zaszła zmiana planów, hotel wypadł z obiegu a cały nasz pobyt miał odbyć się wyłącznie pod namiotem czyli camping na całego. Polecono nam zabrać więcej butelek ze środkami dezynfekującymi, biodegradalny papier i chusteczki oraz dołączono instrukcję jak to z łopatką będziemy oddalać się 50m od obozu i źródła wody, wykopywać minimum 10 centymetrowy dołek, robić „dwójeczkę”, następnie zakopywać dołek piaskiem. Mycie rączek mydłem i wodą zastąpią wilgotne chusteczki higieniczne, podobnie poranny lub wieczorny prysznic. Poddałem się, nie jadę tam, prawie dwa tygodnie w buszu to nie dla mnie. Jemen i Sokotra muszą na mnie zaczekać a ja w zastępstwie wybiorę się do bardziej cywilizowanej Libii.

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii podróże i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

1 Response to Zmiana planów

  1. salmiaki's awatar salmiaki pisze:

    To nie dla Ciebie… już poprzednia wersja brzmiała strasznie.

Dodaj odpowiedź do salmiaki Anuluj pisanie odpowiedzi