powrót do Lahore

Pakistan to kraj w którym nie można się nudzić, to miejsce w którym wszystko jest zdecydowanie inne niż to co znamy. Będąc tu nawet czas płynie inaczej. Wszystko jest fascynujące i czasami nie wierzyłem w to co widziałem… a jednak. 5 osób na motorze i ostatni wiezie jeszcze drzwi łazienkowe. Zaprzecza to logice i wielokrotnie prawom fizyki, patrząc na wózki załadowane towarami, że nie wiadomo czego się to wszystko trzyma, a co ciekawsze nic nie spadnie. Jedziesz ulicą po jednej stronie mija cię super auto a za chwilę wyprzedza cię zaprzęg z osłem albo wielbłąd – ale tu to normalne.

Jedzenie mega dobre, ale do niektórych potrzebna jest gaśnica lub wiadro wody po. Niektóre potrawy są mega ostre chociaż oni twierdzą, że są tylko trochę lekko pikantne. Gościnność mieszkańców jest niezwykła, to drugi po Iranie kraj gdzie ludzie potrafią tak serdecznie ugościć przyjezdnych. Nigdzie na świecie nie spotka się, bardziej gościnnych i otwartych na cudzoziemców ludzi.

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii podróże i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 Responses to powrót do Lahore

  1. salmiaki's awatar salmiaki pisze:

    Maszyna z silnikiem Hondy! Coś dla mnie 😉
    Ale kraj chyba nie…

  2. Ooo…tam prawa fizyki to tyło stan umysłu;)))
    Ale pięknie kolorowo…cudo!