tajemnice alkowy

Po dzisiejszej wizycie kochanka zostaną mi zacieki na ścianie w sypialni. I nie po lubrykacie, ślinie czy winie… Próbowałem je zmazać, bo farba jest zmywalna, ale ślady rozbryzgu rozkoszy chyba i tak pozostaną. Moja sypialnia pieszczotliwie zwana orgazmodromem teraz naprawdę zasługuje na tę nazwę.
Tylko co ja powiem mamie jak zapyta? A może ucieszy się, że tak dobrze mi się wiedzie?
W końcu sex rzecz ludzka, ale przed następną randką cały pokój najlepiej będzie wyścielić folią malarską. Definitywnie.

Opublikowano Brak kategorii | Dodaj komentarz

zonk

Kumpel wysłał mi sms, w którym przepraszał mnie, że dawno się nie odzywał. Kilkakrotnie próbowałem wyciągnąć go na piwo albo drinka, ale wydawał się ignorować moje zaproszenia. Dzisiaj zadzwoniłem do niego żeby wreszcie ustalić jakiś termin spotkania i zaliczyłem wtope, bo okazało się ze facet jest już po drugiej chemioterapii…
Zmroziła mnie ta informacja i za bardzo nie wiedziałem jak powinienem był zareagować. Pomyślałem tylko, że nie będę go sztucznie pocieszać, bo przecież wciąż żyje i życie toczy się wokół.
Kiedy zapytał co u mnie to nie użalałem się i nie wyciągałem swoich problemów. Z przeproszeniem w porównaniu z jego sytuacją to ja nie mam żadnych.

Opublikowano Brak kategorii | Dodaj komentarz

wieczór z TVN

Razem z R oglądaliśmy koncert wykonawców których utwory znalazły się na płycie Piosenki Magdy M. Pokazywali fragmenty odcinków ale te dla nas najbardziej interesujące dotyczyły Świdra, który zdaje się jakby bardziej zaczął się przeginać. Ewidentnie za dużo wypiliśmy wina, bo na przemian prześcigaliśmy się w komentowaniu…
Dlaczego nie pokazują co robi on w zaciszu swojego własnego domu, scenarzyści mogliby bardziej postarać się rozwinąć jego wątek, pokazać jak żyje, co robi, kogo zaprasza do siebie, w jakim typie i wieku, kto kogo zwykle bzyka, korzysta z zabawek, no i co i jak robi ze swoimi nowopoznanymi kolegami.
Serial na pewno zyskałby na oglądalności…

Opublikowano Brak kategorii | Dodaj komentarz

dylematy

Dziś wtorek, o 19 mam basen na który obiecałem sobie, że będę chodził. Ale pojawił się dylemat, bo Mr Diabolique zapowiedział swoją wizytę. Nie wiem, co wybrać, chociaż tu i tu chodzi o taki sam wysiłek…

Opublikowano Brak kategorii | Dodaj komentarz

PPA – gala

Gala Przeglądu nie zawiodła moich oczekiwań. Jeśli zostanie wydana płyta z tego koncertu na pewno będę ja miał.
Gdyby nie moja gorączka wieczór uznałbym za bardzo udany. Wspaniałomyślnie wybaczyłem K. spóźnienie zapraszając ją po gali na wyśmienite cappuciono w hotelowym barze. Cudownie jest czasami obcowanie z kulturą.

„Musieliśmy znaleźć formę przekazu jasno określoną, nośną dla poetyckich treści. Taki styl powinien być przemyślany konkretny odwołujący się do kanonów estetycznych. W niepewności, duch romantyczny. Podobnie prezentował się problem braku gestykulacji, nie poruszałem rekami nie przez kokieterie czy chęć odróżnienia od innych wykonawców, lecz by odwołać się do wyobraźni. Nie chciałem narzucać publiczności swojej interpretacji, nie robiłem niczego wbrew poezji, nie pokazywałem, niczego nie sugerowałem ponieważ pragnąłem by zrozumienie pojawiło się w odbiorcy niemal bez mojej ingerencji…”

Kto pierwszy szedł przed siebie?
Kto pierwszy cel wyznaczył ?
Kto pierwszy z nas rozpoznał ?
Kto wrogów ? Kto przyjaciół
Kto pierwszy sławę wszelką i włości swe miał za nic?
A kto nie umiał zasnąć nim nie wymyslił granic ?

Kto pierwszy w noc bezsenną wymyślił wielką armię ?
Kto został bohaterem ? Kto żył i umarł marnie?
Kto pierwszy został panem ? Kto pierwszy został królem?
Kto musiał wstawać wczesnie , a kto mógł spać za długo ?

Stając zapatrzeni w obłoki i niebo
Zapatrzeni w tańcu , zapatrzeni w siebie
Wciąż niepewni siebie , siebie niewiadomi
Pytać wciąż będziemy , pytać po kryjomu

Kto pierwszy szedł ….

Kto pierwszy był fakirem ?
Kto pierwszy astrologiem ?
Kto pierwszy został królem ?
A kto chciał zostać bogiem?
Kto z gwiazdozbioru Vega patrząc za ziemię zgadnie
Kto pierwszy był człowiekiem ?
Kto bedzie nim ostatni ?

Stając zapatrzeni ….

Opublikowano Brak kategorii | Dodaj komentarz

XXVIII Przegląd Piosenki Aktorskiej

Za misje teatru uważałem zawsze pobudzanie do marzeń. Wywoływanie w odbiorcy emocji, o których zapomina w codziennym życiu. Teatr zaprasza do wspólnej zabawy w używanie wyobraźni w poszukiwanie waszych przeżyć.

Opublikowano Brak kategorii | Dodaj komentarz

z pracy do pracy

Niespodziewanie po dłuższej przerwie skontaktował się ze mną pan prezes jednej z jeleniogórskich firm i wyraził chęć przyjazdu do Wrocłąwia w najbliższy piątek.
Odkąd go znam wszystkie jego odwiedziny odbywają się wg jednego, z góry ustalonego i tego samego scenariusza: przyjazd w późnych godzinach wieczornych, kawa, alkohol, bach-bach, powrót.
Nie zaskoczył mnie też swoją propozycją wprowadzenia pewnych zmian w agendzie wspólnego wieczoru: przyjazd, bach-bach, kawa, alkohol, bach-bach, powrót.

Czego innego mogłem się niby spodziwać? Było to całkiem do przewidzenia. Zapracowani i zmęczeni stresującą pracą ludzie bywają czasem mało wyrafinowani…

Opublikowano Brak kategorii | Dodaj komentarz

time goes by

Pierwszy raz pomyślałem o tym że się starzeje.
Odkąd pracuję zawsze to ja byłem ten najmłodszy w zespole, uczyłem się i słuchałem innych.
Dzisiaj okazało się ze już nim nie jestem, przestałem być najmłodszy…

Opublikowano Brak kategorii | Dodaj komentarz

zapiski weekendowe

Piątek wieczór, po pracy spędziłem z kumplem przy piwie.
W Haggisie spotkałem narąbane jak messerschmidt dziewczyny z działu, do którego miałem się przenieść przed nowym rokiem. Razem ze swoją menedżerką, która mnie rekrutowała – tłustą, głośną i równie pijaną Amerykanką rozwaloną na kanapce – wyglądały wulgarnie i żałosnie…
Od soboty walczę z dziwnym przyruchem, o którym mnie uświadomiono. Nie należy kiwać głową, kiedy się kogoś słucha, bo świadczy to o postawie służalczo-poddańczej…
Niedziele spędziłem bardzo leniwie – w domu wylegując się na kanapie.

Opublikowano Brak kategorii | Dodaj komentarz

wieczór w operze czyli męski balet

W piątek wybrałem się z grupą znajomych do opery. Miała być opera a był balet. Po kwadransie usłyszałem od M „o kurwa” a niedługo potem „oho zaczyna się”.
Śmialiśmy się i prychaliśmy ile razy spotykały się nasze spojrzenia. Oboje jesteśmy za mało wrażliwi.
Lekko i zwiewne poruszający się w powietrzu męskie pudernice ubrane w białe mocno przylegające pończoszki nie były wstanie rozbudzić mojej wyobraźni.
Nie pomogły wygibasy, prężenie ciał i karkołomne akrobacje.
Może gdyby byli to tańczący strażacy albo drwale o wiele łatwiej byłoby mi przetrwać cały spektakl.
W marcu czekają mnie jeszcze dwa przedstawienia w ramach Przeglądu Piosenki. Liczę że to okaże się ciekawsze…

Opublikowano Brak kategorii | 1 komentarz