Wróciłem z wieczornej przechadzki po kanałach.
Po mimo zmęczenia, niskiej temperatury i brzydkiej aury wyszedłem na krótki spacer po jednym ze swoich najbardziej ulubionych miast w Europie.
Zawsze mi się tutaj podobało, kiedy kilka lat temu pierwszy raz wybierałem się do Amsterdamu wydawało mi się, że to miasto ma niewiele do zaoferowania turystom. Z niczym mi się nie kojarzyło, nie potrafiłem wymienić choćby jednego miejsca, które chciałbym zobaczyć.
Pamiętam jak miłe było rozczarowanie kiedy zacząłem je odkrywać, najpierw z przewodnikiem po wytyczonych miejscach na turystycznej mapie miasta a potem z A kiedy zatrzymaliśmy się tutaj na dzień w drodze do Brukseli i Antwerpii.
To miasto ma w sobie coś niepowtarzalnego, nie wiem czy to za sprawa licznych urokliwych ulic i kanałów czy tez eklektycznej architektury, nietypowych muzeów, wszędobylskich rowerów czy swoistego „okna na świat”.
Jedząc kolacje w hotelu patrzyłem na typowa ulice i chłonąłem ten widok ciesząc się że znów mogłem tu wrócić…
Archiwum
Tagi
- Afganistan
- amore
- Anglia
- Arabia Saudyjska
- Australia
- Austria
- Azerbejdżan
- Bahrajn
- Bali
- Brazylia
- Chile
- Chiny
- Chorwacja
- Ekwador
- emigracja
- Estonia
- Fidżi
- Filipiny
- Francja
- GH
- Gruzja
- Hawaje
- Hiszpania
- Holandia
- Hongkong
- Indie
- Irak
- Iran
- Irlandia
- Japonia
- Kanada
- Karaiby
- Katar
- Kazachstan
- Kirgistan
- Kolumbia
- Liban
- Libia
- Malezja
- Malta
- Mądrości
- Niemcy
- Nowa Zelandia
- Oman
- Pakistan
- Palau
- Panama
- Peru
- podróże
- Polinezja
- Portugalia
- praca
- RTW
- Serbia
- Seszele
- Singapur
- St. Maarten
- studia
- Syria
- Szwajcaria
- Tadżykistan
- Tajlandia
- tanzania
- Turcja
- Turkmenistan
- USA
- Uzbekistan
- Warszawa
- Wietnam
- Wrocław
- Wyspy Cooka
- włochy
- Zanzibar
- ZEA
- związek

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.