hotelowe życie

Często nocuje w hotelach, ale w tym się zgubiłem: pokój okazał się być na V piętrze, choć numer pokoju zaczynał się na 3, w gąszczu korytarzy nie potrafiłem znaleźć windy, ale prawdziwa zabawa czekała mnie dopiero w pokoju: 20 lamp i lampek i tylko 10 włączników światła a rozgryzienie, do czego służy, który przełącznik przerosło moje zdolności dedukcji, bo do tej pory nie wiem jak włączyć światło w kabinie pod prysznicem i w sypialni przy łóżku, dlaczego jacuzzi uruchamia się samoczynnie i wydaje dziwne dźwięki. Przy goleniu napuściłem wody do umywalki a potem przez kwadrans walczyłem jak sprawić by wyszedł korek – bez cienia obawy uruchamiam już za to elektryczny kominek i stereo.
Wykryłem u siebie kolejne natręctwo – w trakcie wyjazdów na okrągło zastanawiam czy mam wystarczającą ilość drobnych na napiwki. W hotelach zdarzało mi się walczyć z portierami, który z nas pierwszy chwyci za walizkę, ale w końcu ustąpiłem. Zwykle pozwalam im wykonywać swoja pracę, bo doświadczyłem już bezcennego uczucia spojrzenia niezadowolenia ze strony obsługi hotelowej, kiedy okazywało się, że daje im w zamian tylko dziękuje.
Przyglądając się z boku może wydawać się to takie trywialne – rzucić drobniakami i po sprawie, ale trzeba wiedzieć ile, kiedy komu i gdzie, aby wyszło niezauważalnie, naturalnie i nie jak łapówka. Nawet M w tej dziedzinie poczynił znaczne postępy, choć początki bywały trudne. Kiedyś w Wiedniu wręczył chłopakowi 10 franków za wniesienie jednej walizki i o mało nogi się wtedy pode mną nie ugięły. Od tamtej pory podczas wyjazdów kieszenie naszych ubrań dzwonią monetami i szeleszczą banknotami i obaj kiedy tylko jest okazja ćwiczymy tę sztukę, pamiętając chłodne przenikające spojrzenie obsługi St. Regis w Pekinie. Gdybym nauczył się tak skutecznie przeszywać ludzi wzrokiem, byłbym niedościgniony w komunikacji pozawerbalnej.
Po 17 odczułem zmęczenie spowodowane różnicą czasu, bez planów na reszta dnia, (bo Kanadyjscy zarośnięci atletyczni drwale to wymysł i bujda albo wszyscy teraz pozapadali w sen zimowy) z zaległym przeglądem prasy wskoczyłem do bulgoczącej wanny.

Informacje o saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s