Efektem ubocznym każdego urlopu albo dłuższego przebywania poza biurem jest konieczność przebicia się przez niezliczoną ilość korespondencji elektronicznej, które napływa podczas naszej nieobecności. I choć przez ostatnie kilka lat (dzięki uprzejmości starszych bardziej doświadczonych kolegów) wypracowałem metodę radzenia sobie z tym bolesnym zadaniem tym razem było inaczej, bo niechcąco zahaczyłem nogą o kabel, w rezultacie mój laptop przeleciał przez całą długość pokoju, pękł monitor tak i jakby coś wylało się w nim środku… A dzięki temu, że nasze IT znajduje się w dalekiej Malezji przez pierwsze 2 dni nie drgnęło nic w sprawie jego naprawy, dlatego w biurze można było mnie spotkać głównie popijającego kawę z kartką i długopisem w ręku.
Przypadkiem odnowiłem kontakt z dawną koleżanką z Chujowych Produktów. Krótka rozmowa wystarczyła żeby sobie przypomnieć, dlaczego mnie wkurzała i przekonać się, że niekiedy czas wcale ludzi nie zmienia. Mieszkanie zagranicą i rzadsze obcowanie z polską mentalnością zmiękczyła mnie trochę w kontekście radzenie sobie z takimi osobami, ale na przyszłość będę omijał ją szerokim łukiem. Ma ona w sobie kilka irytujących cech, z których natręctwo i autorytatywny sposób mówienia do tylko wierzchołek góry lodowej. Doskonała, jako korporacyjny szczur wyścigowy, który mnie odrzuca i z którym zupełnie się nie identyfikuje. Ja w swojej pracy jestem pozostawiony sam sobie, a jeśli musze się z kimś ścigać to tylko sam z sobą…
Obecnie ścigam się w myślach na temat planów urlopowych w przyszłym roku, jest tyle miejsc które chciałbym zobaczyć i przeżyć, że zdaję sobie sprawę że mogę nie zdążyć, że ktoś lub coś może mnie zatrzymać. Dzięki swojemu przemijającemu urokowi osobistemu przekonałem M do kolejnego szalonego pomysłu wyjazdu do miejsca na widok, którego ludzie wołają z zachwytu Oooo – Aaa – Huuuu
Archiwum
Tagi
- Afganistan
- amore
- Anglia
- Arabia Saudyjska
- Australia
- Austria
- Azerbejdżan
- Bahrajn
- Bali
- Brazylia
- Chile
- Chiny
- Chorwacja
- Ekwador
- emigracja
- Estonia
- Fidżi
- Filipiny
- Francja
- GH
- Gruzja
- Hawaje
- Hiszpania
- Holandia
- Hongkong
- Indie
- Irak
- Iran
- Irlandia
- Japonia
- Kanada
- Karaiby
- Katar
- Kazachstan
- Kirgistan
- Kolumbia
- Liban
- Libia
- Malezja
- Malta
- Mądrości
- Niemcy
- Nowa Zelandia
- Oman
- Pakistan
- Palau
- Panama
- Peru
- podróże
- Polinezja
- Portugalia
- praca
- RTW
- Serbia
- Seszele
- Singapur
- St. Maarten
- studia
- Syria
- Szwajcaria
- Tadżykistan
- Tajlandia
- tanzania
- Turcja
- Turkmenistan
- USA
- Uzbekistan
- Warszawa
- Wietnam
- Wrocław
- Wyspy Cooka
- włochy
- Zanzibar
- ZEA
- związek

co to za miejsce?
OOaaahuuu
aajjaajjaa, ale dlaje mi to nic nie mowi :))
154°40’W – 162°W
teraz rozumiem :))