Hau’oli Lanui

Sąsiad Mauerhofer zakręcił nam wodę w budynku. Okazało się przy tym, kto stoi za nalotami policji, anonimowymi listami z uwagami o zbyt hałaśliwym seksie, szuraniu, nieumytych schodach i głośnej muzyce po 21. M przygotował sobie na kartce, co chciał mu wygarnąć, ale w chwili spotkania był tak nabuzowany, że jedyne co zdołał wyartykułować to ‘’Mauerhofer!’’ i pokazać mu wała. Wściekł się, zapomniał wyuczonego po niemiecku tekstu a musiał pokazać, co o nim myśli i co mi w tym momencie mu może… – tłumaczył mi się po fakcie.
Refleksja po czymś takim nasuwa się jedna: człowiek mieszkający na obczyźnie jest jak balkon, niby cześć budynku, ale tylko na zewnątrz…Nigdy nie dostanie się do środka.
Jeden z dni, kiedy mam ochotę rzucić pracę i zniknąć, wszystko mnie irytuje, wydaje się nie mieć sensu, ludzie wokoło podnoszą ciśnienie, brak mi zrozumienia dla czyjejś słabości, niewiedzy, brak mi elementarnej ludzkiej życzliwości, wszystkich najchętniej bym powystrzelał, czekam tylko na pretekst by wybuchnąć. W myślach układam scenariusze jakby to było rzucić wypowiedzeniem i mieć wszystko gdzieś
Nie mogłem w nocy zasnąć. Przeglądałem uważnie i długo atlas, przesuwając powoli palec z Europy do Ameryki, z Wrocławia do Zurychu, z Zurychu do Los Angeles, z Los Angeles na Hawaje do Honolulu. Potem przebywałem całą trasę jednym ruchem ręki. Trudno było mi uwierzyć, że za kilkanaście godzin to nie będzie ruch ręki po błyszczących mapach w atlasie tylko rzeczywistość ‘’Aloha Waikiki’’, ‘’Kilauea Iki, Haleakala, Pu`u Ula`ula, Ka`ahumanu i Waimea. E hele mai ana au.’’

Informacje o saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

3 odpowiedzi na „Hau’oli Lanui

  1. sotion pisze:

    no to miłego podrózowania :-))

  2. NiteCowboy pisze:

    Milych wakacji (bo domyslam sie, ze wylatujesz tam, zeby odpoczywac)!
    Co do Twojego ostatniego komentarza na moim blogu…. w pewnym sense masz racje… ale na serio powinienem sie cieszyc, ze on „wraca” po takich eskapadach? wiadomo ze wroci, bo wie, ze nie znajdzie drugiego takiego latwo (naiwniaka)
    Poza tym chodzi mi o choroby…. Ja pracuje w tym biznesie i wiem jak HPV latwo sie przenosi (ale tu chodzi o cala mase chorob, ktore wykrywa sie po latach…)

  3. whyme pisze:

    No, no, no… Nie pozostaje mi nic, jak tylko zacytować Osła: „Weź mnie, weź mnie!” 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s