Teraz to wiem na pewno

Teraz już wiem to na pewno dlaczego chciałem tutaj przyjechać. Nieważne ze opaliłem się w paski choć ukrywałem głowę pod czapka i stroniłem od słońca, nieważne ze co krok kroją nas w lokalnych sklepach sprzedając artykuły po mocno zawyżonych cenach dla turystów, nieważne ze w hotelu Karim panują spartańskie warunki, a kawa nie ma smaku kawy, nieważne ze główna ulice w San Pedro – Caracoles mamy w małym paluszku a uliczni naganiacze przestali reagować na nasz widok, bo znają nas już tutaj z widzenia… bo widok na Lagunę Chaxa rekompensuje wszystkie trudy i niedogodności.

Śniadania wyznaczają rytm każdego poranka, choć bardzo skromne maja swój urok, wraz z pierwszymi promieniami wschodzącego słońca zasiadamy do stołu ubrani w cieple kurtki swetry i spodnie, bo poranki w górskim klimacie są niezwykle zimne, grzejemy ręce trzymając mocno kubek z czarna breja a całość przypomina jakby pobyt w górskim schronisku.

Codziennie wyruszamy na wycieczki z ta sama grupa Włochów z Pizy i codziennie cieszymy się z kolejnego spotkania.
Dziś przejechaliśmy prawie 100 km by dotrzeć do laguny wyschniętego słonego jeziora, a widok który doświadczyliśmy, ten bezmiar przestrzeni i ciszy wokół nas był nie do opisania. Przechadzałem się wzdłuż wydeptanych ścieżek pomiędzy stwardniałymi kawałkami soli, pstrykałem zdjęcie za zdjęciem próbując oddać atmosferę tego miejsca na fotografii.
M. zachłyśnięty oczarowany widokami biegał miedzy zaspami śniegu jak dziecko fotografując flamingi i pasące się alpaki.
Atacama rzeczywiście wygląda nieziemsko a krajobrazy mogą sprawiać wrażenie księżycowych.
Pojechaliśmy autem 50 km dalej, wjeżdżając ponad 4000 m n.p.m. by zobaczyć kolejny cud ukryty wśród wulkanów – L’aqua caliente.

Nieznane's awatar

About saberblog

Sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, chyba rzeczywiście urodziłem się w czepku, mam poukładane priorytety i co chyba najważniejsze, podążam za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo dzięki niemu mogę przyglądać się sobie, swoim emocjom, a przy okazji także całej reszcie świata. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym i to naprawdę przyjemne uczucie - zrobić w życiu coś dla siebie, czasem nawet wbrew temu, co mówią inni, wbrew temu, co wypada, co należy, co trzeba. Czasami mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracę, chwilę temu wyemigrował z Polski, rzucił wszystko i ruszył w podróż dookoła świata, akbym dopiero co odwiedził kolejny, sto któryś kraj. A innym razem łapię się za głowę i myślę: ile to już lat minęło? Ile rzeczy wydarzyło się po drodze? Czas jest fascynującą materią - bezkresną, nieuchwytną, a jednak zostawiającą po sobie ślady, lubię obserwować własne emocje, ale też emocje innych ludzi. Może właśnie dlatego ten elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę regularnie. To zresztą jedna z niewielu rzeczy, które robię w życiu naprawdę systematycznie, bo z obowiązkowością zazwyczaj jestem trochę na bakier. Zdarza mi się wracać do wpisów sprzed roku czy kilku lat i wtedy często odkrywam coś ciekawego: patrząc na tamten czas z perspektywy zaledwie dwunastu miesięcy, nagle widzę, jak bardzo był wypełniony, ile się wydarzyło, ilu ludzi pojawiło się na mojej drodze, ile emocji zostało gdzieś zapisanych między kolejnymi akapitami. Myślę, że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi w życiu takiego mojego własnego „pionu”. Czegoś, co pozwala mi na chwilę się zatrzymać, spojrzeć wstecz i złapać właściwą perspektywę. A tak zawsze mogę wrócić do przeszłości i z pewnego dystansu zobaczyć, czy udało mi się zrealizować to, co sobie zamierzyłem, mogę sprawdzić, gdzie popełniłem błędy, co zrobiłem dobrze, a przede wszystkim - przypomnieć sobie te wszystkie dobre, czasem zupełnie niepozorne chwile, których byłem uczestnikiem. I chyba właśnie za to najbardziej lubię pisać, aby nie pozwolić, by życie, które tak szybko płynie, zbyt łatwo mi umknęło.
Ten wpis został opublikowany w kategorii podróże i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz