W poszukiwaniu wszystkiego

Ostatni rok był dla mnie bardzo burzliwy, nastąpiło wiele zmian w życiu zawodowym, zniknęła K, L, i GH, zniknął mój dział i zmieniła się moja rola, przestałem lubić to co robię, z tygodnia na tydzień narastał we mnie bunt. Pośród tej burzy starałem się pozostać spokojny i zrównoważony, nie podejmować pochopnych decyzji i nie zmienić niczego na hurra, nieustająco szukając sposobu by jakoś przeczekać ten nieznośny dla siebie okres.
Część tego spokoju zawdzięczałem sobie bo jestem w odpowiednim dojrzałym wieku, jestem we właściwym, szczęśliwym, ustabilizowanym związku, potrafię powiedzieć nie nawet gdy ktoś otwiera przede mną nowe możliwości, o których inni marzą bylebym zgodził się zrobić to o co mnie proszą. Zabezpieczony wewnętrznym spokojem, oraz niesamowitą ilością wsparcia ze strony M, któremu mogę być tylko wdzięczny że mnie w tym wszystkim wspiera.
Uważam że taki kontrolowany okres szaleństwa wyjdzie mi tylko na dobre, nie jest to ucieczka ani obłęd, obłęd był raczej wcześniej w pracy i teraz nareszcie mogłem się z niego wyrwać. Jestem szczęściarzem, że mogę się w taką podróż wybrać, powinienem codziennie całować za to ziemię – jestem w uprzywilejowanej sytuacji i doskonale zdaję sobie z tego sprawę. Liczę na to że kiedyś w przyszłości gdy będę wracał do tych notek dojdę do tych samych wniosków, jakim to byłem szczęściarzem mając czas, dość swobody, pieniędzy i zdrowia by poobijać się kilka miesięcy po całym globie, uczyć się języka, zastąpić wszechobecną dotąd presję wolnością nowej przestrzeni i po prostu cieszyć się życiem. Od przyjaciół często słyszę, że chcieliby zrobić to co ja planuję zrobić, dosłownie wejść w moje życie, bo według niektórych jestem urodzony w czepku.
Zamierzam regularnie pisać o tej afirmacji życia, bo inaczej o wielu rzeczach zapomnę, o tej dekadzie wiecznych podróży i poszukiwań. Zapamiętujemy rzeczy tylko w sensie ogólnym, intymne szczegóły wyparowują z pamięci, a ja chcę pamiętać niecodzienne smaki, nowo poznanych ludzi, rozmowy, miejsca, subtelności i widoki. Pierwszy przystanek w poszukiwaniu wszystkiego – Christchurch.

Informacje o saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii podroze, praca i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s