Zupełnie nowy początek

Po prawie 15 latach, 180 miesiącach, 5449 dniach, ponad 130 tys godzinach zamknąłem swojego bloga na blog.pl.

Onet zamyka portal, więc nie miałem wyboru jak tylko przenieść się w inne, zupełnie nowe miejsce na internetowej mapie świata. Przez kilka dni ręcznie przenosiłem na nową platformę całą galerię zdjęć, bo nie wszystko udało się wyeksportować automatycznie.

Przez te kilkanaście lat bardzo się do swojego bloga przyzwyczaiłem, lubię tę moją pisaninę o niczym, moje grafomańskie zapisane wspomnienia, uwielbiam do nich wracać i przypominać sobie co wtedy czułem i myślałem. Ile razy przy tym wybucham śmiechem to moje.
Od kilku lat notki kręcą się głównie wokół moich podróży i wyjazdów, ale mój blog na pewno nie stał się blogiem podróżniczym. W ogóle to myślę, że marny ze mnie podróżnik, ja po prostu lubię odwiedzać nowe miejsca i kraje.
Czasem tylko żałuję, że nie mogę się tutaj otworzyć tak totalnie, że nie mogę przekroczyć granicy dobrego smaku i opisać naprawdę wszystkiego, rzeczy które czasem doświadczam w życiu są zbyt obsceniczne albo moralnie wątpliwe.

Informacje o saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii podroze. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Zupełnie nowy początek

  1. none pisze:

    Może pamiętasz.. Na samym początku blog.pl, na głównej stronie był licznik informujący, ile „dusz mają na farmie”. Zamknąłem mój pierwszy blog, tam właśnie, kiedy uznałem, że zrobił się tłok – licznik miał jakieś 15 tys. WP daje się lubić.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s