Uśmiechając się przez łzy

Od rana dziś biegałem i załatwiłem swoje sprawy. Dzień przeprowadzki zbliża się wielkimi krokami a mnie ciagle czegoś brakuje do nowego domu. Głównie są to duperele, ale bez nich się nie obejdę dlatego z radością przyjąłem propozycję rodziców wyprawy na Bielany. Lista rzeczy najpotężniejszych kompletowałem już od kilku tygodni praktycznie codziennie dopisując do niej nowe punkty. Nie lubię jeździć na zakupy z rodzicami, ale tym razem się przemogłem. Od rana dostawałem same odmowy w sprawie pracy więc żeby o tym nie myśleć probowalem zająć myśli czymś innym.

Wieczorem znowu dopadł mnie marazm i przygnębienie. Przeglądając promocje lini lotniczych znalazłem ofertę do Baku, wylot za tydzień. Proces decyzyjny zajął mi raptem kilka chwil. Mam już bilet lotniczy, hotel i złożyłem wniosek o wizę. Jutro będę musiał powiedzieć o tym M bo do stolicy Azerbejdżanu planowaliśmy polecieć razem.

Informacje o saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii podroze i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s