Tour dell’Italia – Urbino – Gubbio – Perugia

Nie wiem czy Włosi bardziej poważnie podchodzą do kwestii noszenia tych cholernych maseczek czy tylko M. strofuje mnie za każdym razem gdy chodzimy w strefę miejsc publicznych. W hotelowym lobby maseczka, w windzie też i w sali śniadaniowej, ale przy stole? Przecież muszę jeść i poć więc zakładanie czegokolwiek żeby zakryć usta to tylko jakaś niepotrzebna szopka.

Gubbio powaliło mnie swoim urokiem. Nie wiedziałem nawet, że to miejsce, arcydzieło średniowiecznej cywilizacji istnieje. Prawdziwie najpiękniejsze średniowieczne miasto Europy. Niemal każdy dom ma tutaj średniowieczne pochodzenie, a samo miasto jest chronione przez wspaniale zachowane średniowieczne mury. Pobyt w Gubbio przypomina powrót do przeszłości, jakbym cofnął się o 1000 lat wstecz. W każdym domu, na każdej ulicy, we wszystkich sklepach czuć średniowieczną atmosferę, którą podkreślają jej typowe potrawy, doskonałe wina i wspaniały kunszt ceramiczny. W porównaniu z Asyżem czy Wenecją miasteczko to jest dużo mniej skomercjalizowane. Uliczki nie są „zapchane” turystami a życie toczy się powoli i spokojnie. Nie wiem czy to tutaj norma czy może covid pokrzyżował wakacyjne plany Chińczykom i innym przybyszom z Azji.

Matka ucieszyłaby się, że to tutaj kręcono pierwowzór jej ulubionego serialu o Ojcu Mateuszu.

Po Włoszech poruszamy się wypożyczonym autem na szwajcarskich rejestracjach. Dziś na przejściu na pieszych w Perugi o mało nie spowodowaliśmy wypadku. M zatrzymał się przed przejściem dla pieszych, przepuszczając pieszego, a drugim pasem kilka samochodów przemknęło tak szybko, że o mało nie potrąciło bogu ducha winnego faceta.

Nogi mi odpadają od ciągłego łażenia, poprosiłem M że mam ochotę kupić sobie wino, walnąć się z książka pod drzewem albo parasolem i po przez cały dzień nie robić nic.

Wieczór w Perugi spędziliśmy w Osterii a Priori. Znowu będę wyglądał na plaży jak piłka plażowa albo księżyc w pełni.

Informacje o saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii podroze i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

11 odpowiedzi na „Tour dell’Italia – Urbino – Gubbio – Perugia

  1. salmiaki pisze:

    Uliczka z kwiatami przepiękna…
    Z chęcią bym się zamieniła-Ty byś za mnie poleżał, a ja mogłabym za Ciebie pospacerować. Tylko te temperatury trochę straszne…

  2. Niesamowite te wąskie uliczki. Jak będę gotowy zgłoszę się po przewodnik.
    Udanych wakacji.

  3. trollatrolla pisze:

    Nie narzekaj. Posiedzisz w pracy, po urlopie

  4. Ultra pisze:

    Uliczki romantyczne, wyjątkowe, kwiatów pełno, czyli super wakacje powinny być udane, astrojowe i liryczne.
    Serdeczności!

  5. To wino, drzewo i parasol, fajny pomysł.

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s