koniec roku 2021

główną cechą mojego charakteru jest: nieprzerwanie od lat dążenie do samowystarczalności, stałem się wybiórczy, wygodny, leniwy i najbardziej doceniam umysłowy komfort gdy nic nie muszę. Utwierdziłem się w przekonaniu, że praca jest tylko pracą i nie chce zaiwaniać jak dziki osioł, bo nie potrzebuję niczego udowadniać. Wiem, że stać mnie na więcej, ale kalkuluję czy to się po prostu opłaca. Wiem, bo potrafię osiągać super wyniki, tyle że zrozumiałem że w sumie to lepiej dawać od siebie 110%, chociaż mógłbym dawać 150%. Dając 110% wiem, że za chwilę to 110% stanie się normą, bo przecież koń jak dobrze ciągnie, to mu się dorzuca.

cechy, których szukam u mężczyzny: bezrefleksyjnie to liczy się dla mnie tylko wygląd, choć obecnie przez maseczkę jest to utrudnione, na szczęście nie szukam.

cechy, których szukam u kobiety: szacunek do człowieka, inteligencja, uroda, uśmiech, brak anoreksji mózgu. Własny styl który świadczy o tym że kobieta zna swoje ciało, figurę, nogi i potrafi to wyeksponować, nieustająco współczuję ofiarom mody.

co cenię najbardziej u przyjaciół: naturalny flow, przyzwolenie na bycia sobą oraz możliwość szczerych rozmów na każdy temat, brak strachu w obawie że mnie czymś urażą. Przyjaźń to nie jest coś za coś.

moja główna wada: pewność siebie, wygodnictwo i praca zrywami, topienie smutków w pościeli, napojowe wyskokowe, papierosy.

moje ulubione zajęcie: niewychodzenie z domu, przesiadywanie w barach, surfowanie po necie, intelektualny flirt, rozgrzewające igrzyska sportowe.

moje marzenie o szczęściu: stabilna, nieabsorbująca życia prywatnego praca, zdrowie, od czasu do czasu „szlafrokowe” czyli dzień bez pośpiechu, wstawania, wychodzenia i wyglądania.

co wzbudza we mnie obsesyjny lęk: Używanie głowy wyłącznie jako pojemnika na zęby, nieustająca narracja wokół pandemii i szczepionek, nieuzasadniona agresja.  

co byłoby dla mnie największym nieszczęściem:

gdybym nagle stał się bogaty, podły, potężny i bezwzględny albo gdybym nagle zgłupiał do reszty, że trzeba by było mnie podlewać 2 razy w tygodniu.

kim (lub czym) chciałbym być, gdybym nie był tym, kim jestem: potrafię nie rozmyślać nad tym, co mogłoby być gdyby. Jestem bardzo pogodzony ze swoim aktualnym życiem.

kiedy kłamię: kiedy rozwiązuję to jakiś mój problem, który nie daje mi w nocy spać.

słowa, których nadużywam: zrobię to dziś

ulubieni bohaterowie literaccy: brak, ale z czystym sumieniem mogę przyznać przed samym sobą, że znowu wróciłem do czytania

ulubieni bohaterowie życia codziennego: brak

czego nie cierpię ponad wszystko: pośpiechu, bo pośpiech upokarza, wciąż nie cierpię bezrefleksyjnie czegoś musieć, zarzadzania mną metodą pieczarkową*

moja dewiza:

– nie przejmować się krytyką ludzi, których nigdy nie poprosiłbyś o poradę.

– żaden sukces nie trwa wiecznie. Kiedy wdrapiemy się na szczyt i osiągniemy punkt w którym chcieliśmy się znaleźć, trzeba pamiętać że następny krok jest już tylko w dół. Nie jest kwestią czy to się w ogóle wydarzy tylko kiedy.

dar natury, który chciałbym posiadać:

– chciałbym być jednocześnie mega wrażliwcem i mieć mentalność czołgu, żeby odpierać różnego rodzaju ataki.

– posiąść znajomość niemieckiego, francuskiego, chińskiego i szwedzkiego. Odkąd to dostrzegłem, wprost uwielbiam obserwować jak zmienia się nasza osobowość kiedy mówimy w obcych językach.

– brak poczucia zazdrości

jak chciałbym umrzeć: w ciszy, szybko i nie odczuwając bólu, przed 50.

obecny stan mojego umysłu: nie mam na nic siły, drenuje mnie zimowe przesilenie, jestem zmęczony i niewyspany. Sylwestrowa noc była bardzo intensywna.

błędy, które najłatwiej wybaczam: każdy, czasem wystarczy powiedzieć zwykle przepraszam albo wyciągnąć rękę na zgodę.

największa porażka: zakończenie znajomości z B, nie zacząłem na nowo jeździć autem.

*pieczarki trzymane są w ciemności i karmione gó ..em)

Informacje o saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Uncategorized. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

8 odpowiedzi na „koniec roku 2021

  1. Lucia pisze:

    Wszystko dobrze, poza tym zejściem przed 50.
    Podsumowanie kompletne.
    Podziwiam, bo sama nie miałabym odwagi.
    Zdrowia w szczęściu w Nowym Roku. Serdeczności

  2. Bardzo fajne i ciekawe podejście do siebie. Dodam tylko, ze z tym odchodzeniem przed pięćdziesiątką nie ma się gdzie spieszyć.

  3. salmiaki pisze:

    Marzę podobnie, jak Ty. Ale teżmogę zaoferować pomoc- jeśli się nagle wzbogacisz- pamiętaj o mnie ;-)))
    Wiesz, że zawsze czekam na Twoje podsumowanie roku! Podziwiam, bo ja nie potrafię tak odpowiadać sobie na tego typu pytania.
    Niezmiennie trzymam kciuki. 🙂

  4. salmiaki pisze:

    Dziękuję 😘

  5. Ultra pisze:

    Uwielbiam szczerych ludzi, którzy nie lukrują siebie i potrafią wypunktować wszystko, co ważne w życiu.
    Serdeczności zasyłam

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s