W niedzielę rano odbyło się bierzmowanie młodej. Wśród wszystkich równolatków przystępujących do tego kościelnego sakramentu siostrzenica M. odznaczała się dojrzałością, strojem, wzrostem no i bezsprzecznie wagą. Pomimo nieznośnej temperatury panującej na zewnątrz wbiłem się tego dnia w spodnie i koszulę. Pod kościół podjechaliśmy lekko spóźnieni, bo trudno było znaleźć nam miejsce do parkowania. Mama M. dotarła dużo przed nami i święta kobieta była już po spowiedzi, koronkach i różańcu, zapewne wymodliła zbawienie na kilka pokoleń naprzód. Pierwszy raz miałem okazję uczestniczyć we mszy w kościele we Włoszech. Parę rzeczy rzuciło mi się w oczy. Na ławkach przed uczestnikami mszy leżały porozkładane klucze, komórki i papierosy. Jeden osobnik nawet stał dumnie w drzwiach do kościoła i swobodnie zaciągał dymka a papierosowy opar roznosił się po zgromadzonych wiernych. Poza tym, najbardziej rzucające się w oczy – czarnoskóry ksiądz. W kościele nie klęczało się na początku modlitwy kiedy prosi się, aby chleb i wino stały się ciałem i krwią. Podobnie w czasie śpiewu „o baranku”. Osoby starsze owszem klęczały, ale większość zgromadzonych nie. Rozmawiałem później o tym ze szwagierką, odpowiedziała mi osobliwie, że młodsze pokolenie nie klęczy, bo nie są fanatykami religii. Uroczysty obiad nie odbiegał za to od podobnych wydarzeń w polskich rodzinach: przegrom jedzenia i długie przesiadywanie przy stole. B. z wrodzonym i bardzo przewidywalnym wdziękiem otwierała kolejne prezenty: kręciła nosem na widok medalika, bransoletki i książek o poszukiwaniu drogi i wiary a oczka zapalały jej się tylko na widok kasy i modnych gadżetów.
Archiwum
Tagi
- Afganistan
- amore
- Anglia
- Arabia Saudyjska
- Australia
- Austria
- Azerbejdżan
- Bahrajn
- Bali
- Brazylia
- Chile
- Chiny
- Chorwacja
- Ekwador
- emigracja
- Estonia
- Fidżi
- Filipiny
- Francja
- GH
- Gruzja
- Hawaje
- Hiszpania
- Holandia
- Hongkong
- Indie
- Irak
- Iran
- Irlandia
- Japonia
- Kanada
- Karaiby
- Katar
- Kazachstan
- Kirgistan
- Kolumbia
- Liban
- Libia
- Malezja
- Malta
- Mądrości
- Niemcy
- Nowa Zelandia
- Oman
- Pakistan
- Palau
- Panama
- Peru
- podróże
- Polinezja
- Portugalia
- praca
- RTW
- Serbia
- Seszele
- Singapur
- St. Maarten
- studia
- Syria
- Szwajcaria
- Tadżykistan
- Tajlandia
- tanzania
- Turcja
- Turkmenistan
- USA
- Uzbekistan
- Warszawa
- Wietnam
- Wrocław
- Wyspy Cooka
- włochy
- Zanzibar
- ZEA
- związek

Hm, B. to typowa kobietka z pociągiem do błyskotek, ale tak ją wychowano. I to nie tylko w rodzinie. Także prasa, telewizja wciskają modę, pokazują ubiory celebrytów, a nieraz czytałam w sieci, że „pojawiła się drugi raz w tej samej sukni”. Zgroza, że suknia nie była jednorazowa…
Takie dziewczę ma zakodowane w głowie, że ma być super modne, eleganckie, a że na to trzeba sporo kasy, więc kocha pieniądze.
Pozdrawiam
Pozdrawiam. Dzieci dziewczynki lubią błyskotki. Reklama prada massmedia robia im wszystkim wodę z mózgu ze niby nie mieć tzn nie istnieć…
Taka… Ja już dawno nie był na mszy klasycznej. Niestety tylko żałobne zaliczam. Ale wiem, co dziwi nas w kościele włoskim. Chociaż wprowadzanie psów uważam za cudowne.
Tego nie widziałem! Interesujący pomysł
Świat się zmienia, zmieniają się pokolenia.. i wartości widać też. Tylko, czy aby w dobrą stronę? Na pewno chcą takiego świata? Błyskotki naprawdę dają szczęście? Cóż, każdy sięga i dąży po to co chce.. Tylko szkoda, że sami rodzice w tym „widzeniu świata” dziecko utwierdzają. Widać sami też już wsiąkli w.. no właśnie, w co?
Rodzice młodej nie są skalani głębszą myślą…
Każdy pływa jak umie i.. zagłębia się jak chce i lubi.. Tak jak pływać to i myśleć trzeba się naumieć. I nie stać w miejscu, bo prąd cofa ;P
Pozdrawiam miło 🙂
B „kręciła nosem na widok medalika, bransoletki i książek o poszukiwaniu drogi i wiary”. I bardzo dobrze, nie marzy o zostaniu zakonnicą.
Zakonnica gigant😂
Nie widzę problemu, na pewno są habity w rozmiarze XXL
pingwin gigant
Oj, czy dobrze mi się wydaje że jej nie lubisz? 😉
Rodziny się nie wybiera wiec ją toleruje. Może z wiekiem przemieni się z brzydkiego kaczątka w pięknego łabędzie i zostanie modelka…