Bamian – dzień 4

Prowincja Bamian jest bardzo konserwatywna, o tutaj w 2001 roku noworządzący Afganistanem Talibowie zniszczyli za pomocą rakiet i ognia artyleryjskiego oraz środków wybuchowych dwa największe posągi Buddy, bo uznali ich istnienie za sprzeczne z zasadami islamu. Miejsca po ich istnieniu w wykutej skalnej niszy widzę z hotelowego balkonu. Dwa kolosalne Bamiyan Buddhas były prawdopodobnie najważniejszym stanowiskiem archeologicznym w tym kraju od ponad tysiąca lat. Były to największe stojące postacie Buddy na świecie. Ogólnoświatowa burza protestów przeciwko zniszczeniu Bamiyan Buddów najwyraźniej zaskoczyła przywódców talibskich. Wielu obserwatorów, którzy być może nawet nie słyszeli o posągach przed marcem 2001 roku, było oburzonych atakiem na światowe dziedzictwo kulturowe. Rzeczywiście z bliska widok jest przytłaczający, spotkaliśmy paru Talibów z bronią, z wyrazami na twarzy tęskniącymi za rozumem, wokoło biegało mnóstwo obdartych dzieci żebrzących o pieniądze. Bamian stało się symbolem niebezpieczeństw związanych z radykalizacją polityczną, obecny rząd Afganistanu oficjalnie chce teraz zwiększyć wartość miejsca przesiąkniętego historią, aby przyciągnąć turystów z całego świata. Taka jest oficjalna wersja całej narracji. Z drugiej strony coraz głośniej mówi się, że jesteśmy świadkami cichej eksplozji w Bamian i w całym Afganistanie. Talibowie nie użyją materiałów wybuchowych, aby zniszczyć miejsca dziedzictwa kulturowego, to, co robią, jest gorsze. Pozwalają na stopniowy upadek Doliny Bamian i innych miejsc dziedzictwa, zmieniając system edukacji tak, aby historia i kultura nie były nauczane obiektywnie, a sztuki, które są sprzeczne z ich przekonaniami, były przechowywane w piwnicach muzeów i wymazywane z pamięci. Obszary wokół klifu padły ofiarą grabieży, nielegalnej budowy i wykopalisk, które zagrażają całkowitemu unicestwieniu tego miejsca. Zniszczenia wykraczają poza klif Bamian, a pobliskie stanowisko w Mieście Krzyków cierpi z powodu podobnego zaniedbania i złego traktowania.

Jest ciepło, świeci słońce, niebo jest bezchmurne i niebieskie. Przestrzegano nas żeby zabrać ze sobą cieple kurtki, ale zwykły polar noszony pod tuniką zdaje się mi wystarczać.

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.
Ten wpis został opublikowany w kategorii podróże i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz