Author Archives: saberblog

Nieznane's awatar

About saberblog

sabera myśli zapisane, czyli internetowa ziemia obiecana współczesnego narcyza i lansera. Jestem szczęściarzem, w czepku urodzony, z poukładanymi priorytetami, który podąża za swoją pasją. Lubię pisać bloga, bo w ten sposób obserwuję siebie i całą resztę. Udowodniłem sobie, że jestem człowiekiem wolnym i otwartym. To bardzo przyjemne uczucie, zrobić w życiu coś dla siebie, wbrew temu co mówią inni, co wypada, co należy albo trzeba. Czasem mam wrażenie, jakbym dopiero co skończył studia, niedawno zaczął pracować, dopiero co wyemigrował z Polski, rzucił pracę, wyruszył w podróż dokoła świata, odwiedził ponad 90 krajów. Innym razem łapię się za głowę, ile to już lat minęło, ile po drodze się wydarzyło. Czas jest fajną materią, taką bezkresną i niedotykalną. Fajnie obserwować emocje swoje i innych. Elektroniczny pamiętnik staram się prowadzić w miarę systematycznie – to jedna z niewielu rzeczy, które w życiu robie naprawdę regularnie, bo zwykle na bakier u mnie z obowiązkowością. Czasem wracam do spraw np. sprzed roku i okazuje się, że gdy patrzę na tamten czas choćby z perspektywy dwunastu miesięcy, widzę, że był on naprawdę wypełniony. Myślę że gdyby nie ten blog, brakowałoby mi życiowego „pionu”. A tak zawsze mogę spojrzeć na przeszłość z dystansu i zobaczyć czy udało mi się zrealizować swój zamierzony plan, zweryfikować gdzie popełniłem błędy albo po prostu pamiętać o tych wszystkich miłych wydarzeniach, których byłem uczestnikiem.

Latanie nie zawsze jest cool

Z Porto do Bilbao leciałem portugalskim TAPem przez Lizbonę. Martwiłem się trochę, bo na przesiadkę miałem raptem 40 minut a o TAPie nie słyszałem raczej dobrych opinii, ale nie chciałem się uprzedzać. Wstałem o 5 rano, bo samolot miałem o … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano | 1 komentarz

Porto

W czwartek ostatni raz w tym roku poszedłem do biura, wyszedłem wcześnie rano i do 12 uwinąłem się ze wszystkim. W tym roku do domu na święta lecę przez Porto i Bilbao, bo po co siedzieć 5 dni w zimnym … Czytaj dalej

Opublikowano podróże | Otagowano , | Dodaj komentarz

Berlin – Zurich – Belgrad

Zafundowałem rodzince wypad do Berlina, taki jeszcze przed świętami, akurat trwają bożenarodzeniowe jarmarki, jest kolorowo i świątecznie, pomyślałem będzie miło spędzić wspólnie weekend całą czwórką. Niewiele mamy okazji jeździć gdzieś razem a przez krótkie 2 dni akurat nie zdążymy się … Czytaj dalej

Opublikowano podróże, praca | Otagowano , , , , | Dodaj komentarz

BABA

GH: Recently I purchased many things from BABA market place. It is really good, very good. Can get anything under the sun there, and at reasonable price. Be happy if we become BABA one day. He is into ranks of … Czytaj dalej

Opublikowano praca | Otagowano , | Dodaj komentarz

Walka ego

Walka ego trwa. Dziś dowiedziałem się, że nie będziemy podlegać pod Controllership tylko równolegle raportować do wspólnego VP. Nie spodoba się to jednej czarownicy i pewnie niedługo ucieknie przecierając drogę do promocji amerykańskiemu dzieciorobowi. Wracając z firmowej kolacji zahaczyłem przypadkiem … Czytaj dalej

Opublikowano praca | Otagowano | Dodaj komentarz

zgaduj zgadula

PS: You want believe what happened today. Jackie was working at her desk when suddenly she started screaming for like 5 sec s then she hit her laptop. She got irritated with something. Everyone just freeze on our floor…she looked … Czytaj dalej

Opublikowano praca | Otagowano , | Dodaj komentarz

Sobota w stolicy

Z myślą o zbliżającym się interview kupiłem sobie w Dubaju nowy garnitur, koszule i buty, ale nie wiem czy się za bardzo nie pośpieszyłem, bo telefon na razie milczy. Okazuje się być podobny do M., który plany otwarcia własnej restauracji … Czytaj dalej

Opublikowano podróże, praca | Otagowano , , , | Dodaj komentarz

Myśli nieuczesane

GH: I have decided that whatever role i am given, I shall accept and do it well. I am drawing salary from the company so I am not deprived of. BD or PF or whoever are the lead but they … Czytaj dalej

Opublikowano praca | Otagowano , | Dodaj komentarz

Leżenie na plaży

Jak na razie pogoda nas rozpieszcza, codziennie praży słońce, temperatury sięgają 30 kresek i nie pada, a jeśli już to tylko w nocy. Podobno listopad i grudzień to pora deszczowa, dlatego z niepokojem wypatruję jakichkolwiek chmur dręczony traumą z Mauritiusa, … Czytaj dalej

Opublikowano podróże, Seszele | Otagowano , | Dodaj komentarz

Katamaranem na wyspy ciąg dalszy

Z La Digue wróciliśmy z powrotem na Praslin, drugą największą wyspę w kraju. Najpierw zjedliśmy smaczny kreolski lunch w jednej z lokalnych restauracji by potem wrócić do Vallee de Mai Parku Narodowego wpisanego na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Fanem natury … Czytaj dalej

Opublikowano podróże, Seszele | Otagowano , | Dodaj komentarz