Archiwum
Tagi
- Afganistan
- amore
- Anglia
- Arabia Saudyjska
- Australia
- Austria
- Azerbejdżan
- Bahrajn
- Bali
- Brazylia
- Chile
- Chiny
- Ekwador
- emigracja
- Estonia
- Fidżi
- Filipiny
- Francja
- GH
- Gruzja
- Hawaje
- Hiszpania
- Holandia
- Hongkong
- Indie
- Irak
- Iran
- Irlandia
- Japonia
- Kanada
- Karaiby
- Katar
- Kazachstan
- Kirgistan
- Kolumbia
- Liban
- Libia
- Malezja
- Malta
- Mjanmar
- Mądrości
- Niemcy
- Nowa Zelandia
- Oman
- Pakistan
- Palau
- Panama
- Peru
- podróże
- Polinezja
- Portugalia
- praca
- RTW
- Serbia
- Seszele
- Singapur
- St. Maarten
- studia
- Syria
- Szwajcaria
- Tadżykistan
- Tajlandia
- tanzania
- Turcja
- Turkmenistan
- USA
- Uzbekistan
- Warszawa
- Wietnam
- Wrocław
- Wyspy Cooka
- włochy
- Zanzibar
- ZEA
- związek
Category Archives: Brak kategorii
Bern – dzień 82/83
Dai! Dimmi, cosa ti manca ? Sei mica, monca! Sei fatta bene, Sei fatta… Che cos’altro, vuoi… Se t’ha portato, Via, lui! Una madre, Tu almeno, ce l’hai, Ed un fratello, Anche se, la sua corte, non vuoi… Dai! Ma, … Czytaj dalej
Berno – dzień 81
W Dublinie na każdym kroku napotykałem Polaków. Sam mieszkam zagranicą, ale w Szwajcarii tego nie ma. Szkolenie trwało 2 dni, w pierwszym dniu zaniepokoiła mnie ilość osób, która się na nim pojawiła, miało być 60 a przyszło 12. Valerie na … Czytaj dalej
Dublin – dzień 1
Ucieszyłem się na ten wyjazd bo to zawsze jakaś odmiana od szwajcarskich landszaftów. Zorganizowałem sobie podróż tak, by w niedziele wieczorem spotkać się z kolegą z dawnej pracy i razem wyskoczyć na piwo do pubu. Wcześniej wypadało przygotować się do … Czytaj dalej
Berno – dzień 71
Nie mam weny do opisywania tego co dzieje się wokół. Zycie towarzyskie na moment nabrało rozpędu, w pracy pojawiły się nowe wyzwania, z którymi chce się zmierzyć. Niepodziewanie pojawiły się nowe plany wyjazdowe i wizyty. Dokładnie rok temu byłem u … Czytaj dalej
Opublikowano Brak kategorii
Dodaj komentarz
Berno – dzień 69
Dzisiaj Debbie zaprosiła mnie na 1-to-1 by omówić wyniki mojej pracy. Jak to ona, od razu przeszła do konkretów – zakomunikowała mi, że ni mniej ni więcej, wykraczam poza jej oczekiwania. Nie przeszkadzałem jej gdy wygłaszała glorie chwały na mój … Czytaj dalej
Diabeł ubiera się u Prady
Od poniedziałku zapowiadał się pracowity tydzień. Zaskoczeniem dla wszystkich było nie pojawienie się w pracy Debbie – oficjalnie źle się czuła. We wtorek było podobnie z tym, że zdołała wysłać mi mail z wypunktowaną listą spraw i bezwzględnie nieprzekraczalnymi terminami … Czytaj dalej
Berno – dzień 60
W poniedziałek przypadkiem zawarłem nową znajomość z pewnym bardzo eleganckim Irańczykiem. Umówiliśmy się na drinka i nie byłoby w tym spotkaniu niczego wyjątkowego, gdyby nie to, że opowiedział mi historię o tym, jak rok temu spadł z roweru. Okazało się, … Czytaj dalej
HP revange
Stan upojenia nie trwał jednak długo. Wieczorem padł mi laptop i tym samym na tapecie pojawił się nowy problem. Zadzwoniłem do serwisu HP w Szwajcarii, ale każdy upierał się, że nie mówi po angielsku. Odsyłano mnie pod numer w Wielkiej … Czytaj dalej
Opublikowano Brak kategorii
Dodaj komentarz
Berno – dzień 56
Ostatnie dni minęły mi nader szybko. Ucieszyłem się, że przyjechała do mnie matka, przywiozła te wszystkie frykasy i zabiła nudę i monotonię, która powoli zaczęła wkradać się pomiędzy dni spędzane na zwolnieniu. Gdyby nie jej towarzystwo, stałbym się zgnuśniałym, marudnym … Czytaj dalej
Lucerna – dzień 43
Wczoraj rano przyjechała do mnie matka. Jak zakładałem jej wizyta ma charakter na pograniczu kontroli i inspekcji. Nie przeszkadza mi to ani nie irytuje bo przywiozła mi polskiej kiełbasy, kabanosy i butelkę żubrówki a takich frykasów nie dostałbym tutaj za … Czytaj dalej
Opublikowano Brak kategorii
2 Komentarze

Musisz być zalogowany, aby dodać komentarz.